Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Anna Lewandowska w ostatnim czasie z pasją oddała się nauce bachaty – tańca o wyraźnie sensualnym i emocjonalnym charakterze. Trenerka regularnie dzieliła się w sieci nagraniami z treningów, prezentując swoje postępy i zaangażowanie. Jednak bliskość z instruktorami, charakterystyczna dla tego stylu tańca, sprawiła, że w internecie zawrzało.
Nie brakowało komentarzy pełnych złośliwości, ironii, a nawet wulgarnych sugestii dotyczących jej relacji z partnerami tanecznymi. Wiele osób zaczęło oceniać jej zachowanie bez kontekstu, co doprowadziło do pojawienia się licznych plotek i hejtu.
Do tej pory ani Anna, ani Robert nie zabierali głosu w tej sprawie. Jednak w książce „Lewandowski. Prawdziwy” pojawia się pierwszy komentarz piłkarza, w którym odnosi się do całego zamieszania:
Internet płonął, wszędzie były filmiki, stopklatki, komentarze. W końcu się wkurzyłem, bo było tego za dużo. Nie chodziło o to, czy Ania robiła coś złego, czy nie, ale niektóre z tych nagrań były za mocne i w pewnych kręgach wzbudzały poruszenie czy sensację. Ludzie oceniali Anię, nie wiedząc, jak taniec dobrze na nią wpłynął – na jej kobiecość, pewność siebie – cytuje piłkarza autor książki.
Lewandowski jasno daje do zrozumienia, że jego reakcja nie była wyrazem zazdrości ani niechęci do pasji żony. Jego niepokój wzbudziła fala negatywnych komentarzy oraz sposób, w jaki cała sytuacja była odbierana przez otoczenie:
Chociaż zawsze wspieram moją żonę i jej pasje, to w tamtym przypadku musiałem postawić granicę. Nie była to jednak kwestia samego tańca, a tego, jak to wszystko wyglądało z boku i jak się czułem, obserwując cały ten hejt – wyznał szczerze.
Pomimo że bachata wpłynęła pozytywnie na samopoczucie i pewność siebie Anny, publiczny odbiór tej aktywności zmusił ją do ograniczenia publikacji tanecznych filmików. Widać było, że publikowane nagrania stały się bardziej stonowane, wycięte z „kontrowersyjnych” momentów, co – jak się okazuje – było podyktowane reakcją środowiska i hejtem, a nie zmianą zainteresowań Ani.
Źródło zdjęć: KAPiF/ Instagram Anny Lewandowskiej