Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Piątek jest ostatnim dniem, w którym w większości kraju można jeszcze liczyć na dodatnie temperatury. Już w sobotę lekki mróz pojawi się na północy i wschodzie, a od niedzieli obejmie niemal całą Polskę, z wyjątkiem części regionów południowych.
W ciągu dnia temperatury będą oscylować w granicach od -4 do -1 stopnia, a nocami, szczególnie na obszarach podgórskich, możliwe są spadki nawet do -10 stopni Celsjusza. Jednocześnie nie ustanie śnieg — prognozowane są kolejne, przelotne opady, które lokalnie znacznie zwiększą grubość pokrywy śnieżnej.

Prawdziwy przełom w pogodzie nastąpi na początku przyszłego tygodnia. Z prognoz Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych wynika, że nad Polskę napłynie wyjątkowo zimne powietrze pochodzenia arktycznego. Temperatury będą wyraźnie niższe od średniej wieloletniej — nawet o 4–6 stopni.
Zimna masa powietrza obejmie nie tylko Polskę, ale znaczną część Europy. Ujemne anomalie temperatury rozciągną się od Skandynawii, przez Europę Środkową, aż po południowe krańce kontynentu, w tym Hiszpanię i Portugalię.
Dla mieszkańców Polski oznacza to całodobowy mróz w niemal wszystkich regionach. Najłagodniej będzie na Pomorzu, gdzie w ciągu dnia temperatury mogą sięgać od -2 do 0 stopni. W pozostałej części kraju popołudniami spodziewane są wartości od -6 do -3 stopni.
Najzimniej zapowiada się na wschodzie, w centrum oraz miejscami na południu kraju. W okolicach wtorku i środy, a także pod koniec tygodnia, w ciągu dnia możliwe są temperatury rzędu -9, a lokalnie nawet -7 stopni Celsjusza. Na Podhalu mróz może być jeszcze bardziej dotkliwy.
Jeszcze trudniejsze warunki wystąpią nocami. Prognozy wskazują, że od poniedziałku do czwartku temperatury nad ranem będą spadać do -13, a miejscami do -6 stopni. Kulminacja mrozów ma nastąpić w okolicach piątku i soboty, kiedy na wschodzie kraju termometry mogą wskazać nawet -15 stopni.
Synoptycy zaznaczają jednak, że wszystko zależy od zachmurzenia. Jeśli pojawią się większe rozpogodzenia, lokalnie możliwe są jeszcze niższe wartości, szczególnie na Podlasiu, w Małopolsce i na Podkarpaciu.
ZOBACZ TAKŻE: Nowy wiek emerytalny? W Sejmie propozycja dużych zmian dla kobiet i mężczyzn
Obecne prognozy wskazują, że mroźna aura utrzyma się co najmniej do soboty, 10 stycznia. Po tym terminie sytuacja stanie się bardziej dynamiczna. Do Polski mogą zacząć docierać niże z zachodniej Europy, niosąc kolejną falę opadów — głównie śniegu.
Wraz z nimi na zachodzie i na Pomorzu niewykluczona jest chwilowa odwilż. Im dalej na wschód i południe, tym większa szansa, że mróz utrzyma się dłużej, choć będzie nieco słabszy. Jedno jest pewne — zima jeszcze długo nie odpuści.
źródło zdjęcia: Canva