Gdzie byliście, gdy DZIECKO cierpiało? Śmierć Kamilka wstrząsnęła Polską!

Gdzie byliście, gdy DZIECKO cierpiało? Śmierć Kamilka wstrząsnęła Polską!

    Śmierć skatowanego dziecka

    W poniedziałek 8 maja media obiegła informacja o tym, że skatowany przez ojczyma, Kamilek zmarł. Na stronie Górnośląskiego centrum Zdrowia Dziecka pojawił się oficjalny komunikat.

    Kamilek zmarł dziś rano. Bezpośrednią przyczyną śmierci chłopca była postępująca niewydolność wielonarządowa. Doprowadziła do niej poważna choroba oparzeniowa i ciężkie zakażenie całego organizmu, spowodowane rozległymi, długo nie leczonymi ranami oparzeniowymi.

    Kamilek przez cały czas pobytu w szpitalu był głęboko nieprzytomny. Nie zdawał sobie świadomości gdzie jest, ani co go spotkało. Ani przez chwilę nie cierpiał.

    Kamilek otrzymał w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka wszelką możliwą pomoc medyczną. Korzystał z zaawansowanych metod leczenia, m.in. z respiratoterapii, dializoterapii oraz w wysokospecjalistycznej aparatury ECMO, zapewniającej wspomaganie krążenia i pozaustrojowe natlenianie krwi. Był pod ciągłą, niezwykle troskliwą opieką naszego personelu medycznego. To wszystko niestety nie wystarczyło, aby uratować chłopca.

    W imieniu personelu szpitala przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia biologicznemu ojcu dziecka. Dziękujemy też wszystkim tym osobom, którzy tak bardzo przejęły się losem chłopca. Wspólnie z Państwem, jako personel szpitala, dzielimy dziś wielki smutek z powodu odejścia Kamilka.

    Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem

    Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro złożył wniosek o zmianę kwalifikacji prawnej zarzutów dla ojczyma, który katował ośmiolatka z Częstochowy:

    Będziemy dążyć do najsurowszego wymiaru kary dla sprawcy oraz surowego ukarania wszystkich, którzy mieli świadomość nieprawidłowości, patologicznych zachowań, nie reagowali tak, jak zareagować powinni.

    ZOBACZ TAKŻE:

    Śmierć Kamilka wstrząsnęła Polską! Jakie konsekwencje poniosą inni?

    Sprawa wywołała w mediach burzliwą dyskusję na temat tego, iż poza opiekunami chłopca, ukarani powinny być także ci, którzy nie przeprowadzili odpowiedniego nadzoru nad rodziną. Głos zabrali politycy, dziennikarze i działacze społeczni:

    Posłanka Lewicy Katarzyna Kotula pyta:

    Panie prezydencie, panie Rzeczniku Praw Dzicka, kiedy wreszcie w Polsce, wprowadzone zostaną w życie, przepisy na wzór brytyjskiego Serious Case Review — czyli obowiązku analizowania przyczyn każdego przypadku śmierci dziecka? Potrzebujemy pilnego wdrożenia przepisów, które pozwolą wyciągnąć konsekwencje, ale także przygotować rekomendacje do tego, co należy zmienić, aby takie przypadki jak najbardziej ograniczyć. 

    Jezuita ks. Grzegorz Kramer napisał:

    Zmarł pobity przez dorosłego Kamil. Nie wolno bić dzieci. Żadnych i w żaden sposób. Nie wolno dawać przyzwolenia na klapsy i bicie dzieci. Nigdy, nikomu.

    Dziennikarz radia TOK FM Michał Janczura dodał:

    Ku……aaa ile jeszcze dzieci musi umrzeć, żeby to państwo zainteresowało się ich losem???!!!! Kamil z Częstochowy, Kinga z Dąbrowy, Hania z Kłodzka i inni… Gdzie jest ustawa o systemowej analizie zbrodni, gdzie jest Rzecznik Praw Dziecka, Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej… ryczeć mi się chce.