Rewolucja! Pierwsza szkoła bez zadań domowych!

Rewolucja! Pierwsza szkoła bez zadań domowych!

    Pierwsza szkoła bez zadań domowych w Nysie!

    Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 im. Kawalerów Orderu Uśmiechu w Nysie nie muszą już pamiętać o uciążliwym obowiązku, jakim było codzienne odrabianie zadań domowych. To pierwsza szkoła, która zrezygnowała z tradycyjnej i znanej od lat metody nauczania.

    Bożena Węglarz, dyrektor szkoły wyjaśnia, co skłoniło szkołę do takiego rewolucyjnego kroku. W rozmowie z Radio Opole podkreśla, że zmiana była potrzebna:

    Kreatywni nauczyciele, liderzy zrezygnowali z prowadzenia zadań domowych w ogóle, albo nie zadawali na weekendy. Ten czas wolny, którego tak brakuje dzieciakom chcemy im podarować. Chcemy po prostu zadbać o dobrostan naszych uczniów. Zadania domowe mają być taką formą aktywności, która ma mobilizować ucznia, do pokazania tego, co potrafi.

    To rozwiązanie spodobało się wszystkim

    Zadania domowe w szkole w Nysie są nieobowiązkowe, nie oznacza to jednak, że całkowicie z nich zrezygnowano. Mogą odrabiać je chętni uczniowie. Dyrektorka i nauczyciele są zdania, że wynikają z tego same plusy.

    Sam fakt, że uczniowie nie muszą odrabiać lekcji w domu, przyczynił się do poprawy ich samopoczucia – mówi polonistka Ewa Witkowska.

    Uczniowie zachwyceni szkołą bez zadań!

    Nowa inicjatywa spotkała się z szerokim uznaniem wśród uczniów, a także ich rodziców. Decyzja nauczycieli, pozwalająca na wyeliminowanie zadań domowych, została przyjęta z entuzjazmem. Dzieci i młodzież czerpią teraz korzyści z większej elastyczności czasowej, umożliwiającej im lepsze przygotowanie do egzaminów, lektur czy rozwijanie pasji.

    Bardzo fajna inicjatywa. Nie mamy stresu po szkole, odpoczywam, chodzę też na zajęcia dodatkowe – mówi jeden z uczniów ósmej klasy.

    Argumenty przemawiające za tym krokiem są jednogłośne: więcej czasu na relaks, interakcje z rówieśnikami i znaczące zmniejszenie poziomu stresu związanego z przymusem pracy domowej.

    Jakie jest wasze zdanie?

    Czy jednak ta zmiana to rzeczywisty postęp czy utrata istotnego elementu kształcenia, to kwestia, która wciąż pozostaje otwarta. Jakie macie zdanie na ten temat? Szkoła bez zadań domowych to dobry pomysł?