Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Po ogłoszeniu wyników II tury wyborów prezydenckich, kiedy Karol Nawrocki przemawiał do zebranych w swoim sztabie, obok niego na scenie pojawiła się jego córka Kasia. Dziewczynka z uśmiechem wymachiwała flagą, przesyłała serduszka do tłumu i wydawała się cieszyć chwilą. Była dzieckiem w najczystszej postaci – autentyczna, pełna energii, niczym nieskrępowana.
Jednak to, co dla jednych było rozczulające, dla innych stało się pretekstem do krytyki. W internecie szybko pojawiły się nieprzychylne komentarze, a nawet hejterskie wpisy wymierzone w 7-latkę.
Jako jedna z pierwszych na krytykę wobec dziewczynki zareagowała Karolina Malinowska. Znana modelka opublikowała na Instagramie stanowczy komentarz:
„Kasia jest cudowna. A wszyscy, którzy mają czelność hejtować dziecko za jego naturalność – powinni się wstydzić i poważnie przemyśleć swoje człowieczeństwo. GO KASIA!”
Do głosu sprzeciwu dołączył również poseł Łukasz Litewka, podkreślając, że dzieci nie powinny być wciągane w spory polityczne:
„Dajcie Kasi prawo do szczęśliwego dzieciństwa. Mieszanie dzieci w kampanie polityczne jest po prostu żenujące.”
Dziennikarka Karolina Korwin-Piotrowska, mimo że nie popiera opcji politycznej Nawrockiego, również zabrała głos w tej sprawie. Na swoim profilu społecznościowym wyraźnie zaznaczyła, że nie ma zgody na ataki wobec dzieci:
„Jeśli jesteś wśród moich obserwatorów i hejtujesz to dziecko – opuść mój profil. Już kilka osób musiałam zablokować. Nie będzie mojej zgody na niszczenie tej dziewczynki.”
Korwin-Piotrowska zauważyła także, że to sytuacja, która sprawdza prawdziwe wartości ludzi deklarujących poparcie dla tolerancji i równości.
Do obrońców małej Kasi dołączył także publicysta Tomasz Terlikowski. W emocjonalnym wpisie przypomniał, że jego rodzina również doświadczała hejtu z powodu jego działalności publicznej:
„Mam pięcioro dzieci. One i moja żona często płaciły za moje słowa. I nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy wylewają frustrację na bliskich. To nie dzieci są waszym przeciwnikiem.”
Swoje zdanie wyraziła także Doda, znana piosenkarka i celebrytka, która jasno opowiedziała się po stronie Kasi:
„Zostawcie tę dziewczynkę w spokoju. To dziecko! Nie rozumiem, jak można kierować nienawiść w stronę 7-latki.”
Cała sytuacja wywołała dyskusję o granicach debaty publicznej i roli dzieci w kampaniach politycznych. Choć obecność dzieci polityków w mediach nie jest niczym nowym, fala hejtu, która spadła na Kasię, skłoniła wiele osób do refleksji – czy naprawdę chcemy żyć w świecie, w którym nawet niewinne dziecko może stać się celem ataków?
Źródło zdjęcia: Instagram Doda