Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Zaledwie 39 minut po ogłoszeniu decyzji przez PZPN, Robert Lewandowski opublikował własne oświadczenie. Zdecydowanie zaznaczył, że do czasu, gdy selekcjonerem pozostaje Probierz, on sam nie zamierza grać w reprezentacji. Powodem nie było samo odebranie mu opaski kapitana, lecz sposób, w jaki to się odbyło – lakoniczny telefon podczas wieczoru spędzanego z rodziną i natychmiastowy komunikat publiczny.
„Biorąc pod uwagę okoliczności i utratę zaufania do selekcjonera Reprezentacji Polski postanowiłem do czasu kiedy jest trenerem zrezygnować z gry w Reprezentacji Polski. Mam nadzieję, że będzie dane mi jeszcze zagrać dla najlepszych kibiców na świecie” – napisał Lewandowski.
W obszernej rozmowie dla WP SportoweFakty, Lewandowski podkreślił, że nie chodziło o urażoną dumę.
„Mam wrażenie, że trener ugiął się pod presją mediów. Złamał nasze ustalenia i zawiódł moje zaufanie” – mówił w wywiadzie dla WP SportoweFakty.
„Zawsze dawałem z siebie wszystko dla reprezentacji. Ale to, jak zostałem potraktowany po 17 latach gry i 11 jako kapitan, było dla mnie zaskoczeniem i rozczarowaniem”- dodał.
Twierdzi, że wcześniej nie odczuwał żadnych napięć. Współpracował z Probierzem bez większych problemów – aż do ostatnich dni.
„W piątek jeszcze rozmawialiśmy jak zwykle, nie było żadnych sygnałów o zmianie kapitana”.
Jednym z kluczowych momentów była również jego wizyta na zgrupowaniu, mimo że nie miał grać w meczach z Mołdawią i Finlandią. Zjawił się w Chorzowie, by pożegnać Kamila Grosickiego.
„Wiedział o tym tylko trener. Chciałem zrobić niespodziankę. Niestety, przeciek do mediów zmienił wszystko”.
Sugeruje, że sposób, w jaki informacje wyciekły, a potem zostały rozegrane, był nieprofesjonalny i podważył jego zaufanie do selekcjonera.

Zapytany o przyszłość, Lewandowski nie wyklucza powrotu do kadry, ale wyraźnie zaznacza, że kluczowe będzie odbudowanie zaufania.
„Nie chowam urazy. Ale wydarzyły się rzeczy, o których trudno będzie zapomnieć”.
Odniósł się również do spekulacji o jego rzekomych konfliktach z kolejnymi selekcjonerami:
„W klubach takich problemów nie miałem. Klopp, Guardiola, Flick – wszyscy rozmawiali, analizowaliśmy wspólnie. To normalne. Nigdy nie forsowałem swojej woli, zależało mi jedynie na dobru drużyny”.
Na razie nie wiadomo, czy Lewandowski jeszcze kiedykolwiek zagra w biało-czerwonych barwach. Sam podkreśla, że musi odpocząć i przemyśleć sytuację.
„Zawsze reprezentacja była dla mnie najważniejsza. Żal i złość są teraz silne, ale nie mówię 'nie’”.
Jedno jest pewne: to największy kryzys w kadrze od lat. I choć opaska przeszła na ramię Zielińskiego, cień tej decyzji jeszcze długo będzie ciążył nad drużyną.
Źródło zdjęcia: Wikipedia