Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
11 listopada prezydent Karol Nawrocki wraz z małżonką Martą uczestniczył w tradycyjnych obchodach, oddając hołd pod pomnikami marszałka Piłsudskiego i Wojciecha Korfantego, a następnie uczestnicząc w mszy za ojczyznę. Punktem kulminacyjnym wydarzenia było wręczenie wysokich odznaczeń państwowych osobom zasłużonym dla kraju.
Wyróżnienia otrzymali m.in.:
Jesteście Państwo inspiracją dla kolejnych pokoleń (…) w was wpatrzeni są młodzi Polacy, starsi Polacy. Od dekad — jak na przykład u pana Waldemara Łysiaka — czy od lat, jesteście dla nich inspiracją. Jesteście też pewnie w wielu dziedzinach niedoścignionym celem – mówił Nawrocki.
Choć odznaczeni to uznani przedstawiciele świata kultury i mediów, nikt z zaproszonych nie był kobietą, co natychmiast wzbudziło kontrowersje.
ZOBACZ TAKŻE: „Ola jest już w niebie” – Adam Woronowicz stracił córkę.
Brak odznaczeń dla kobiet zbulwersowało środowisko sławnych kobiet, które nie kryły ogromnego rozczarowania. Aktorka Aleksandra Popławska, znana z zaangażowania w sprawy społeczne, ostro skomentowała sytuację na Instagramie, zadając retoryczne pytanie:
Dziś pan Nawrocki wręczał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski wielu zasłużonym Polakom min. pisarzowi Waldemarowi Łysiakowi czy aktorowi Adamowi Woronowiczowi. A ja się zastanawiam czy nie mamy w Polsce ani jednej zasłużonej Polki?
W jej opinii pominięcie kobiet wśród uhonorowanych to rażące niedopatrzenie lub świadoma decyzja, która pomniejsza wkład kobiet w życie publiczne, społeczne i kulturalne kraju.
Krytyczne głosy wobec prezydenta Nawrockiego nie ograniczyły się tylko do Popławskiej. Również Joanna Szczepkowska, aktorka i felietonistka, opublikowała emocjonalny wpis na Facebooku, w którym nie tylko podkreśliła zawłaszczanie święta przez skrajne postawy, ale i otwarcie zarzuciła prezydentowi, że jego sposób przemawiania i działania sprzyja radykalizacji nastrojów.
Szczepkowska napisała:
To miał być wpis radosny, na jaki zasługuje święto naszej ojczyzny. Trudno mi jednak to pisać, kiedy za oknem, niedaleko swojego mieszkania, słyszę pijane krzyki niedobitków z marszu. Wrzeszczą i klną. Wystarczy wyjrzeć przez okno, żeby zobaczyć, jak sikając na trawniki, podpierają się polską flagą. Dlaczego zresztą mają nie wrzeszczeć, jeżeli wrzeszczy „ich prezydent”?
Wpisy aktorek błyskawicznie obiegły sieć, wywołując lawinę komentarzy. Użytkownicy i media zaczęli zadawać niewygodne pytania: dlaczego w 2025 roku wciąż zdarzają się sytuacje, w których kobiety są niewidzialne na najwyższych szczeblach uznania państwowego?
Pojawiły się głosy mówiące o systemowym problemie w przyznawaniu odznaczeń, braku równowagi płci oraz niedocenianiu wkładu kobiet w rozwój społeczeństwa.
Wśród opinii publicznej nie brakuje komentarzy wskazujących na liczne kobiety, które od lat budują polską kulturę, naukę, sport czy działalność społeczną. Wymieniane są nazwiska artystek, nauczycielek, lekarek, działaczek społecznych i kobiet pracujących w trudnych warunkach — wszystkie one, zdaniem komentujących, również zasługują na uznanie państwowe.