
Po kilku dniach wysokich temperatur i niemal letniej aury pogoda w Polsce gwałtownie się zmienia. Do kraju napłynęło znacznie chłodniejsze powietrze, które przyniosło intensywne opady deszczu, burze oraz silniejszy wiatr. IMGW wydał ostrzeżenia dla wielu regionów, a synoptycy nie mają dobrych wiadomości dla miłośników słońca – najbliższe dni upłyną pod znakiem chłodu, deszczu i częstego zachmurzenia.
Czwartek, 11 czerwca, przynosi wyraźne pogorszenie warunków pogodowych w dużej części kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami, intensywnymi opadami deszczu oraz silnym deszczem z burzami. Alerty obejmują znaczną część Polski, a synoptycy ostrzegają przed niebezpiecznymi zjawiskami, które mogą utrudniać codzienne funkcjonowanie.
Gdzie obowiązują ostrzeżenia IMGW?
Według mapy ostrzeżeń IMGW alertami objęto przede wszystkim województwa wschodnie, północno-wschodnie, centralne oraz część południowej Polski. Ostrzeżenia obowiązują m.in. na Mazowszu, Podlasiu, Lubelszczyźnie, Warmii i Mazurach, w województwie świętokrzyskim, łódzkim oraz części województw pomorskiego i podkarpackiego.
Meteorolodzy zwracają uwagę, że największe problemy mogą powodować intensywne opady deszczu oraz lokalne burze, którym towarzyszyć będą silniejsze porywy wiatru.
Aktualne ostrzeżenia meteorologiczne, hydrologiczne, oraz komentarze meteorologiczne znajdziecie Państwo na: https://t.co/DIkhkQRy0k pic.twitter.com/Btb4qwyxUg
— IMGW-PIB METEO POLSKA (@IMGWmeteo) June 11, 2026
Jaka pogoda czeka nas w czwartek?
Najtrudniejsze warunki prognozowane są w pierwszej części dnia. Na północnym wschodzie kraju utrzyma się duże zachmurzenie oraz opady deszczu, a miejscami pojawią się również burze. Po południu komórki burzowe mogą rozwijać się także na zachodzie Polski.
Lokalnie suma opadów może wynieść od 10 do 20 mm, a podczas burz wiatr będzie osiągał prędkość do około 65 km/h. Temperatura pozostanie mocno zróżnicowana – od zaledwie 13 stopni nad morzem do nawet 22 stopni na południowym wschodzie kraju.
W nocy pogoda nie uspokoi się całkowicie. Nadal możliwe będą przelotne opady deszczu, a wysoko w Tatrach prognozowany jest nawet deszcz ze śniegiem. Temperatura spadnie miejscami do 5–6 stopni Celsjusza.
Piątek pod znakiem deszczu i lokalnych burz
Piątek przyniesie chwilową poprawę pogody, jednak nie oznacza to końca opadów. IMGW prognozuje przelotny deszcz niemal w całym kraju, a na wschodzie ponownie mogą pojawić się burze.
Temperatura maksymalna wyniesie od 14 do 19 stopni Celsjusza. W czasie burz porywy wiatru mogą osiągać około 60 km/h, a w górach będą jeszcze silniejsze.
Deszczowa i chłodna połowa czerwca
Z najnowszych prognoz IMGW wynika, że stabilna, letnia aura szybko nie wróci. Od soboty do co najmniej środy nad Polską utrzyma się zmienne zachmurzenie oraz regularnie występujące przelotne opady deszczu.
W weekend temperatury przeważnie nie przekroczą 19–22 stopni, a na północy kraju będzie jeszcze chłodniej. W niedzielę i poniedziałek maksymalnie termometry pokażą od 15 do 20 stopni Celsjusza, a dodatkowo da się we znaki porywisty wiatr, szczególnie nad morzem.
Kiedy wróci cieplejsza pogoda?
Pierwsze oznaki ocieplenia mają pojawić się dopiero w przyszłym tygodniu. W środę, 17 czerwca, temperatura na południowym wschodzie kraju może wzrosnąć do około 24 stopni Celsjusza. Mimo to nadal prognozowane są przelotne opady deszczu i okresowo większe zachmurzenie.
Wszystko wskazuje więc na to, że po krótkim epizodzie cieplejszej aury Polska wkracza w okres bardziej jesiennej niż letniej pogody. Deszcz, burze i silniejszy wiatr będą towarzyszyć mieszkańcom wielu regionów przez najbliższe dni.
źródło zdjęć: Canva






