Hantawirus w Polsce? Jest komunikat GIS po dramatycznych wydarzeniach na statku

Hantawirus w Polsce? Jest komunikat GIS po dramatycznych wydarzeniach na statku

Po dramatycznych wydarzeniach na statku wycieczkowym MV Hondius coraz więcej osób zastanawia się, czy niebezpieczny hantawirus może pojawić się również w Polsce. Główny Inspektorat Sanitarny potwierdził już, że pod nadzorem znajduje się osoba, która miała kontakt z zakażoną pasażerką.

Kilka dni temu świat obiegły niepokojące informacje o dramatycznych wydarzeniach na statku wycieczkowym MV Hondius. Na pokładzie doszło do zakażeń hantawirusem, a część pasażerów zmarła. Sytuacja wywołała ogromne poruszenie, szczególnie gdy okazało się, że chorzy po opuszczeniu statku podróżowali do różnych krajów. Pojawiły się więc pytania, czy niebezpieczny wirus mógł dotrzeć również do Polski.

Według danych przekazanych przez Główny Inspektorat Sanitarny do 10 maja odnotowano osiem przypadków związanych z ogniskiem choroby na statku — pięć zostało potwierdzonych, dwa uznano za prawdopodobne, a jeden nadal pozostaje podejrzeniem. Trzy osoby zmarły.

Największe obawy wzbudził fakt, że chodzi o podtyp Andes, czyli południowoamerykańską odmianę hantawirusa. Ten wariant różni się od większości innych hantawirusów, ponieważ może przenosić się między ludźmi.

GIS monitoruje sytuację w Polsce

Polskie służby sanitarne potwierdziły już, że pod obserwacją znajduje się obywatel Polski, który miał kontakt z zakażoną pasażerką statku.

O sprawie poinformował Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski.

wdrożono procedury bezpieczeństwa wobec obywatela Polski

Jak ustalono, kontakt miał miejsce na lotnisku w Johannesburgu. Kobieta, która wcześniej przebywała na wycieczkowcu, nie została wpuszczona na pokład samolotu ze względu na swój stan zdrowia.

drogi tych osób skrzyżowały się w Johannesburgu

Dr Grzesiowski przekazał również dodatkowe szczegóły dotyczące sytuacji na lotnisku.

Ona ostatecznie nie poleciała, ponieważ nie wpuszczono jej na pokład właśnie ze względu na stan zdrowia. Wiemy jednak, że podczas oczekiwania na ten lot mogło dojść do kontaktu – dodał w rozmowie z Rynek Zdrowia

Na ten moment Polak nie ma objawów zakażenia. Mimo to został objęty siedmiotygodniowym nadzorem epidemiologicznym i musi regularnie informować służby o swoim stanie zdrowia.

Czym jest hantawirus?

Hantawirus to wirus przenoszony przede wszystkim przez gryzonie. Do zakażenia najczęściej dochodzi drogą wziewną — człowiek może zarazić się poprzez wdychanie drobinek pochodzących z moczu lub odchodów zakażonych zwierząt.

Przez wiele lat wirus był znany głównie w Ameryce Północnej i Południowej oraz części Azji. W ostatnich dniach zrobiło się o nim wyjątkowo głośno właśnie przez wydarzenia na pokładzie MV Hondius.

Specjaliści podkreślają, że odmiana Andes jest szczególnie niepokojąca, ponieważ — w przeciwieństwie do większości hantawirusów — może przenosić się także między ludźmi.

Objawy mogą przypominać grypę

Początkowe symptomy zakażenia są bardzo niespecyficzne i łatwo pomylić je z klasyczną infekcją wirusową. Chorzy najczęściej skarżą się na:

  • gorączkę,
  • bóle mięśni,
  • silne zmęczenie,
  • bóle głowy,
  • osłabienie organizmu.

W cięższych przypadkach choroba może jednak prowadzić do bardzo poważnych powikłań. W zależności od szczepu pojawiają się problemy z układem oddechowym lub nerkami. Hantawirusowy zespół płucny uznawany jest za szczególnie niebezpieczny i może zakończyć się śmiercią.

Eksperci szacują, że śmiertelność w przypadku części zakażeń może sięgać nawet około 40 procent.

Czy wirus może rozprzestrzenić się szerzej?

Choć informacje o zakażeniach wywołały duży niepokój, służby uspokajają, że obecnie nie ma zagrożenia globalną epidemią. Wariant Andes ma znacznie mniejszą zdolność rozprzestrzeniania się niż np. koronawirus podczas pandemii COVID-19.

GIS podkreśla:

WHO, ECDC oraz GIS uznają ryzyko epidemiczne dla ogólnej populacji za niskie – nie ma zagrożenia pandemią. Główny Inspektor Sanitarny monitoruje sytuację na bieżąco, pozostając w stałym kontakcie z WHO oraz ECDC.

Służby sanitarne stale obserwują rozwój sytuacji i monitorują osoby, które mogły mieć kontakt z zakażonymi pasażerami statku MV Hondius.

źródło zdjęć: Canva