
Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło wieczorem na autostradzie A4 w Małopolsce. W trakcie jazdy zapaliła się karetka pogotowia, która przewoziła pacjenta. Na miejscu szybko rozpoczęła się akcja ratunkowa.
Do bardzo groźnie wyglądającej sytuacji doszło w czwartek wieczorem na autostradzie A4 w Małopolsce. W pewnym momencie w jednym z pojazdów jadących w stronę Krakowa pojawił się ogień. Jak się okazało, płomienie objęły karetkę pogotowia, która w tym czasie transportowała pacjenta.
Zdarzenie miało miejsce w okolicach Bochni, na 451. kilometrze autostrady. Informację o problemie z pojazdem medycznym służby otrzymały około godziny 19.
Awaria karetki i nagły pożar
Początkowo załoga karetki zauważyła, że z pojazdem dzieje się coś niepokojącego. Ratownicy zdecydowali się więc zatrzymać na poboczu, aby sprawdzić sytuację. Wtedy okazało się, że z pojazdu wydobywa się ogień.
Policja podkreśla jednak, że nie był to wypadek drogowy, a awaria techniczna pojazdu, która doprowadziła do pojawienia się płomieni.
Jak przekazał mediom przedstawiciel policji:
Nie doszło do żadnego wypadku, a do awarii. Załoga karetki stwierdziła, że coś się dzieje z pojazdem. Zatrzymali się na poboczu i wtedy zobaczyli płomienie. Sami ewakuowali się wraz z przewożonym pacjentem i wezwali drugą karetkę – przekazał TVN24 mł. asp. Lenartowicz.
Ratownicy medyczni natychmiast podjęli działania i ewakuowali z pojazdu zarówno siebie, jak i transportowanego pacjenta. Następnie na miejsce wezwano kolejną karetkę, która przejęła chorego i kontynuowała transport.
Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał.
Początkowo informacje przekazywane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad wskazywały na pożar pojazdu medycznego na autostradzie. Zdarzenie spowodowało chwilowe utrudnienia dla kierowców jadących w kierunku Krakowa.
Sytuację udało się jednak szybko opanować, a ruch na trasie został przywrócony do normy.
źródło zdjęć: FB BochniaRat – Ratownictwo Powiatu Bocheńskiego, Canva






