
Klucze Emilii Koprowskiej trafiły do policji razem z plecakiem, który leżał na polu pod Darłowem. Funkcjonariusze zabezpieczyli znalezisko w poniedziałek, 21 września wieczorem, około dwóch kilometrów od terenu festiwalu. Od wtorku okolicę przeczesuje blisko pięćdziesiąt osób. Metoda poszukiwań się zmieniła.
Klucze Emilii Koprowskiej leżały w brązowym plecaku
Od zaginięcia 37-latki z Koszalina minęły ponad trzy tygodnie. W poniedziałkowy wieczór, 21 września, policjanci natrafili na damski plecak porzucony na środku pola. W środku znalazły się dwa pęki kluczy i drobne rzeczy osobiste. Przedmioty od razu zabezpieczono.
Plecak był zabrudzony, lecz nie nosił śladów uszkodzeń. Klucze pasowały do auta, którym kobieta przyjechała nad morze, a także do jej domu. Miejsce znaleziska potwierdziła Izabela Sreberska, rzeczniczka koszalińskiej policji, w rozmowie z „Głosem Szczecińskim”.
Potwierdzam, plecak został odnaleziony około 2 kilometry od miejsca, w którym 30 sierpnia odbywał się festiwal.
– przekazała rzeczniczka.
Policjanci sprawdzają, skąd na polu wziął się plecak
Znalezisko dzieli spora odległość od punktu, w którym służby zabezpieczyły wyłączony telefon zaginionej leżący na wydmach. Tamten fragment wybrzeża policjanci sprawdzali już wcześniej. Pola z plecakiem nikt dotąd nie przeszukiwał.
Policja przekazała, że rzeczy zabezpieczono, ale nie ujawnia, czy natrafiła na nie osoba postronna. Śledczy nie oceniają też, czy odległość między telefonem a plecakiem oznacza, że przedmioty zostały podrzucone. Trwają czynności operacyjne. Pytań jest więcej niż odpowiedzi.
Służby wróciły w teren pod Darłowem
Od wtorku, 22 września, poszukiwania ruszyły na szeroką skalę. Pracuje przy nich blisko pięćdziesięciu policjantów oraz ratowników Brzegowej Stacji Ratownictwa Morskiego. Zamiast klasycznej tyraliery mundurowi ruszyli w trzyosobowych zespołach, czyli metodą „szybkiej trójki”. Każda grupa dostaje własny wycinek terenu.
Do sprawdzenia jest około 200 hektarów w głąb lądu: pola uprawne, łąki, działki letniskowe i przyczepy kempingowe. Z góry patrzą drony, po drogach jeżdżą quady i samochody terenowe. Obszar jest rozległy. Wcześniej służby przeczesały setki hektarów wybrzeża.
Przypomnijmy, jak zniknęła Emilia Koprowska po festiwalu techno
Przypomnijmy, że 37-latka zaginęła 30 sierpnia w Darłowie, gdzie bawiła się z mężem Krystianem na festiwalu muzyki techno. Między małżonkami doszło do sprzeczki o wspólnie prowadzone interesy. Kobieta oddaliła się sama. Własnym autem odjechać nie mogła, bo mąż odkręcił w nim koło i zabrał je ze sobą.
Na parking wróciła taksówką i w tym momencie kontakt z nią się urwał. Zgłoszenie o zaginięciu wpłynęło dopiero 1 września. Od tego czasu teren wokół Darłowa przeczesywali policjanci, strażacy i ratownicy morscy.
Zniszczony iPhone kobiety trafił do ekspertyzy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Technicy do dziś mierzą się z utrudnieniami, bo kody dostępu przekazane przez męża nie pasują do urządzenia.
Potwierdzam, że pierwsze kody dostępu nie pasują do tego telefonu
– przyznała rzeczniczka w rozmowie z portalem o2.pl.
Krystian Koprowski nie usłyszał żadnych zarzutów i nie jest podejrzany w sprawie. Zadeklarował gotowość poddania się badaniu wariografem, na co policja nie widzi podstaw. Poszukiwania Emilii Koprowskiej trwają. Los 37-latki wciąż pozostaje nieznany.






