Kiedy zmieniamy czas na zimowy?

Kiedy zmieniamy czas na zimowy?

Koniec zmiany czasu w Unii Europejskiej ma nowego orędownika. Litwa, która 1 stycznia 2027 roku przejmie prezydencję w Radzie UE, zapowiada, że sprawa trafi na stół negocjacyjny. Zanim to nastąpi, w nocy z 24 na 25 października znów cofniemy zegarki.

Zegarki cofniemy w nocy z 24 na 25 października

Czas letni skończy się w niedzielę 25 października. O godzinie 3:00 wskazówki wrócą na 2:00, więc tej nocy pośpimy godzinę dłużej. Tak nakazuje unijna dyrektywa 2000/84/WE.

O tym, kiedy dokładnie cofniemy zegarki tej jesieni, pisaliśmy już we wrześniu. Termin zawsze wypada w ostatnią niedzielę października. Zmienia się tylko dzień miesiąca.

Tegoroczna data ma jednak wymiar symboliczny. Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 roku wyznacza terminy tylko na lata 2022-2026. Październikowa niedziela jest ostatnią zapisaną w nim datą.

To jeszcze nie koniec przestawiania zegarków. W marcu 2026 roku Komisja Europejska opublikowała harmonogram na kolejne lata. W 2027 roku czas letni zacznie się 28 marca i potrwa do 31 października.

Koniec zmiany czasu priorytetem litewskiej prezydencji

Litwa przejmie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej 1 stycznia 2027 roku i będzie je sprawować przez pierwsze półrocze. Minister transportu Juras Taminskas nie ukrywa, co chce w tym czasie załatwić. Chodzi o zegarki. Jego celem jest koniec ich przestawiania w całej Unii.

Jak podaje litewski nadawca publiczny LRT, już w kwietniu 2026 roku minister wezwał Estonię, Łotwę, Polskę, Finlandię i Szwecję, by przestały zmieniać czas. Prezydencja ma być okazją, by przestać przesuwać wskazówki raz na zawsze.

W czerwcu poszedł krok dalej. 9 czerwca 2026 roku ogłosił, że zakończenie sezonowych zmian czasu będzie jednym z priorytetów litewskiej prezydencji. Rozmawiał wtedy z ministrami ze Szwecji i Francji. Przekazał im, że w 2027 roku Litwa usiądzie do negocjacji.

Teraz prowadzi rozmowy z państwami z południa Europy. Taminskas od miesięcy powtarza, że problemem nie jest wybór między czasem letnim a zimowym. Problemem jest samo przestawianie. Komisję Europejską wezwał, by zajęła się praktyczną pracą zamiast biurokracją.

Bruksela czeka na wyniki badania i na decyzję państw

Komisja Europejska zaproponowała zniesienie sezonowych zmian 12 września 2018 roku. Parlament Europejski poparł ten pomysł w 2019 roku. Na tym się skończyło. Rada UE, w której zasiadają rządy państw członkowskich, nie wypracowała wspólnego stanowiska.

Rzeczniczka Komisji Anna-Kaisa Itkonen przekonywała w marcu 2026 roku, że skoordynowane rozwiązanie wciąż jest możliwe. Wybór między stałym czasem letnim a zimowym należy jednak do samych państw. Bruksela go nie narzuci.

W lutym 2026 roku Komisja zleciła nowe badanie skutków. Konsorcjum ekspertów analizuje dziesięć scenariuszy, od transportu i jednolitego rynku po zdrowie publiczne i bezpieczeństwo na drogach. Wyniki mają być gotowe do końca 2026 roku. Tuż przed startem litewskiej prezydencji.

Najtrudniejszy punkt pozostaje ten sam. Gdyby państwa porzuciły wspólny system i wybrały różne rozwiązania, w Europie pojawiłyby się nowe granice czasu między sąsiadami.

Przypomnijmy, że podczas polskiej prezydencji w 2025 roku wróciła propozycja dwuletniego testu stałego czasu letniego w całej Unii. Państwa członkowskie uznały, że najpierw potrzebne są dodatkowe analizy. Z dokumentu Rady UE z 3 czerwca 2026 roku wynika, że ostateczna decyzja nie zapadła. Terminu też nie ma.

Komisarz do spraw transportu Apostolos Tzitzikostas przyznał w październiku 2025 roku w Parlamencie Europejskim, że przestawianie zegarków, wprowadzane w wielu krajach w latach siedemdziesiątych z powodu kryzysu energetycznego, nie jest już skuteczne. Mówił też o złym wpływie na zdrowie dzieci i osób starszych. Na razie koniec przestawiania zegarków pozostaje w sferze planów.

Źródło zdjęcia: Canva