
Po tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami Ząbek i całej Polski, zapadła ważna decyzja dotycząca prywatnego żłobka, na terenie którego doszło do śmierci niespełna dwuletniego chłopca.
Cała Polska wciąż jest poruszona dramatem, do którego doszło w podwarszawskich Ząbkach. Na terenie prywatnej placówki opiekuńczej zginął niespełna dwuletni chłopiec. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby ratunkowe, jednak mimo długiej reanimacji życia dziecka nie udało się uratować.
Policjanci oraz ratownicy medyczni przez około godzinę walczyli o życie malucha. Sprawą od początku zajmuje się prokuratura, która próbuje ustalić dokładny przebieg wydarzeń.
Według ustaleń mediów dziecko miało opuścić część posesji przeznaczoną dla dzieci. Chłopiec prawdopodobnie przeszedł przez niezabezpieczoną furtkę oddzielającą klub dziecięcy od pozostałej części działki. Następnie miał znaleźć się w pobliżu domu jednorodzinnego i wpaść do znajdującego się tam oczka wodnego.
Bramka zwykle była zamknięta. Tam jest siatka, która odgradza budynek klubu od reszty działki. Tym razem doszło do niedopatrzenia — przekazały osoby cytowane przez portal o2.pl.
Jak wynika z kolejnych ustaleń, oczko wodne znajdowało się na tej samej posesji co placówka, jednak formalnie nie należało do wydzielonego terenu klubu dziecięcego.
Są wyniki sekcji zwłok dziecka
W piątek rano przeprowadzono sekcję zwłok chłopca. Prokuratura poinformowała już o pierwszych wynikach badań.
Dziś rano została przeprowadzona sekcja zwłok dziecka. Wstępne wyniki wskazują utonięcie jako przyczynę zgonu. Na ostateczną opinię trzeba poczekać kilka tygodni— przekazał prokurator Remigiusz Krynke.
Śledczy nadal analizują wszystkie okoliczności zdarzenia oraz sprawdzają, czy teren był odpowiednio zabezpieczony.
Dwie opiekunki zostały zatrzymane
Po tragedii policja zatrzymała dwie kobiety pracujące w placówce. To opiekunki w wieku 48 i 53 lat. Na obecnym etapie mają zostać przesłuchane w charakterze świadków.
Postępowanie prowadzone jest pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. Jeśli śledczy wykażą zaniedbania, osobom odpowiedzialnym mogą grozić poważne konsekwencje prawne.
Placówka została zamknięta
Po tragedii zapadła decyzja o zakończeniu działalności klubu dziecięcego. Od 20 maja do żłobka nie uczęszczają już dzieci.
Informację o zamknięciu placówki przekazała Polskiemu Radiu RDC burmistrz Ząbek Małgorzata Zyśk.
Klub dziecięcy wypowiada umowy rodzicom — powiedziała burmistrz w rozmowie z rozgłośnią.
Śledztwo w sprawie tragedii nadal trwa. Prokuratura i policja sprawdzają, czy doszło do błędów lub zaniedbań, które mogły doprowadzić do śmierci dziecka.
źródło zdjęć: Canva






