
Rejestracja samochodu przez mObywatel ruszy 18 stycznia 2027 roku. O zmianie przypomniał rzecznik rządu Adam Szłapka w nagraniu na Facebooku. Wniosek będzie można złożyć w telefonie, bez stania w kolejce w wydziale komunikacji i bez kompletowania stosu papierowych dokumentów. Jest jednak kilka haczyków.
Jak donosi portal naTemat, Adam Szłapka opowiedział o nowych ułatwieniach dla kierowców w filmiku na swoim oficjalnym profilu. Chodzi o zmiany w sposobie rejestracji aut, które mają uprościć formalności zarówno przy zakupie samochodu w Polsce, jak i przy sprowadzaniu go z zagranicy. Termin jest już przesądzony.
Rejestracja samochodu przez mObywatel bez wizyty w urzędzie
Od 18 stycznia 2027 roku właściciel auta złoży wniosek o rejestrację w aplikacji mObywatel. Nie będzie musiał jechać do starostwa, brać wolnego w pracy ani kompletować papierów, bo całą procedurę rozpocznie z poziomu kanapy we własnym domu. Wystarczy telefon.
Aplikacja jest już połączona z systemem CEPiK, czyli centralną bazą pojazdów, a do tego zawiera potwierdzone dane użytkownika. Urząd sięgnie po informacje, które państwo już ma w swoich rejestrach, w tym po Centralną Ewidencję Pojazdów, więc kierowca nie będzie ich dostarczał drugi raz.
Zmiana obejmie auta kupione w Polsce i te sprowadzane z innych krajów Unii Europejskiej. W drugim przypadku pomoże dostęp do zagranicznych rejestrów, dzięki któremu dane pojazdu da się szybciej sprawdzić i porównać z dokumentacją przedstawioną przez właściciela.
Nową funkcję zapowiadał wcześniej Radosław Maćkiewicz, dyrektor Centralnego Ośrodka Informatyki. Teraz temat wrócił za sprawą rzecznika rządu.
Tablice rejestracyjne przyjdą pocztą
Elektroniczny wniosek nie oznacza, że wszystko zostanie w telefonie. Tablice rejestracyjne nadal będą fizyczne. Do właściciela dostarczy je Poczta Polska.
Tu pojawia się praktyczny problem. Tablice są zbyt duże, żeby zmieścić się w zwykłej skrzynce pocztowej, więc najpewniej skończy się na awizo i wizycie w placówce pocztowej po odbiór przesyłki.
Prościej będą mieli ci, którzy zdecydują się zatrzymać dotychczasowe numery rejestracyjne. Nie czekają na nowe tablice. Cała procedura skraca się wtedy jeszcze bardziej.
Terminy i kary za spóźnioną rejestrację zostają
Aplikacja nie zmienia obowiązków właściciela. Kupujący samochód ma 30 dni od dnia nabycia na złożenie wniosku, a przedsiębiorcy prowadzący działalność w zakresie obrotu pojazdami mają na to 90 dni.
Spóźnienie kosztuje. Po przekroczeniu 30 dni kara wynosi 500 zł. Gdy zwłoka przekroczy 180 dni, rośnie do 1000 zł. Handlarzy obowiązują wyższe stawki, czyli odpowiednio 1000 zł i 2000 zł, jeśli opóźnienie przekroczy 180 dni.
Sprzedający też ma swój obowiązek. Jeśli dotychczasowy właściciel nie zawiadomi starosty o zbyciu pojazdu, musi liczyć się z karą w wysokości 250 zł.
Przypomnijmy, że nowelizację przepisów o rejestracji pojazdów prezydent Karol Nawrocki podpisał 2 grudnia 2025 roku. Część zmian działa już od 10 czerwca 2026 roku. Od tego dnia przy rejestracji używanego auta z Polski nie trzeba oddawać starych tablic w urzędzie. Wystarczy oświadczenie, że są czytelne i mają nieuszkodzony znak legalizacyjny.
Od 30 czerwca 2026 roku tablice złomowanego auta niszczy stacja demontażu, więc właściciel nie musi ich już samodzielnie zwracać do urzędu. Ostatni krok to właśnie rejestracja w telefonie. Kierowcy czekają na styczeń.
Źródło zdjęcia: Canva






