
Trzęsienie ziemi w pobliżu jednego z najpopularniejszych kurortów nad Morzem Czerwonym wywołało niepokój wśród turystów. Wstrząsy odnotowano niedaleko Hurghady – miejsca, które od lat przyciąga tłumy wczasowiczów, w tym wielu Polaków szukających słońca, ciepłego morza i spokojnego wypoczynku.
Hurghada od lat pozostaje jednym z najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych w Egipcie – również przez Polaków. Kurort nad Morzem Czerwonym przyciąga turystów niemal przez cały rok dzięki słonecznej pogodzie, ciepłemu morzu, szerokiej ofercie hoteli all inclusive i świetnym warunkom do nurkowania oraz snorkelingu. Dla wielu osób to miejsce idealne na szybki wypoczynek, bo łączy egzotyczny klimat z relatywnie krótkim lotem i przewidywalną pogodą.
Tym razem jednak o Hurghadzie zrobiło się głośno nie z powodu wakacyjnych atrakcji, lecz przez trzęsienie ziemi, które wywołało niepokój wśród mieszkańców i turystów przebywających w regionie.
Trzęsienie ziemi niedaleko popularnego kurortu
Do wstrząsów doszło w czwartek 26 marca późnym wieczorem. Jak wynika z dostępnych danych, trzęsienie ziemi zostało odnotowane o 22:28 czasu lokalnego, czyli o 21:28 czasu polskiego. Epicentrum znajdowało się w rejonie wyspy Shedwan na Morzu Czerwonym, około 32–33 km na północny wschód od Hurghady. Magnituda wstrząsu wyniosła 4,2, a ognisko trzęsienia znajdowało się na głębokości około 19 km.
Choć nie było to zjawisko o katastrofalnej sile, wstrząsy były na tyle wyraźne, że zostały odczute nie tylko w samej Hurghadzie, ale również w innych miejscowościach położonych nad Morzem Czerwonym.
Wstrząsy odczuli mieszkańcy i turyści
Informacje o zdarzeniu potwierdziły zarówno systemy sejsmiczne monitorujące aktywność w regionie, jak i egipskie służby. Zgłoszenia napływały od mieszkańców Hurghady oraz okolicznych miejscowości, którzy relacjonowali, że wyraźnie poczuli drgania.
Słabsze wstrząsy miały być odczuwalne również w takich kurortach jak Marsa Alam, Safaga, a także dalej na wybrzeżu – m.in. w Sharm el-Sheikh i El Tor. To szczególnie istotne, bo właśnie w tych rejonach w tym okresie przebywa wielu zagranicznych turystów, w tym także sporo Polaków.
Czy ktoś ucierpiał? Służby uspokajają
Na szczęście pierwsze informacje po zdarzeniu były uspokajające. Według oficjalnych komunikatów nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani rannych, a także nie pojawiły się doniesienia o poważniejszych zniszczeniach. Lokalne instytucje przekazały, że infrastruktura w regionie nie została naruszona, a ogólna sytuacja pozostaje stabilna.
To oznacza, że choć sam moment wstrząsu mógł wywołać stres – szczególnie wśród osób przebywających w hotelach czy apartamentach – nie ma informacji, by trzęsienie doprowadziło do większego zagrożenia dla mieszkańców lub turystów.
Hurghada nadal pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków
Tego typu zjawiska w rejonie Morza Czerwonego nie należą do codzienności dla turystów, dlatego każda taka sytuacja naturalnie budzi emocje. Warto jednak podkreślić, że Hurghada wciąż pozostaje jednym z najczęściej wybieranych kurortów wypoczynkowych w tej części świata.
Dla wielu Polaków to synonim bezpiecznych wakacji, pięknych raf koralowych i gwarantowanej pogody. Czwartkowe trzęsienie ziemi z pewnością zaniepokoiło część urlopowiczów, ale na ten moment nic nie wskazuje na to, by zdarzenie miało poważniejsze konsekwencje dla funkcjonowania regionu.
źródło zdjęć: Canva






