
Pięciu obywateli Polski zostało zatrzymanych przez policję w Iraku w piątek 6 marca. Wśród nich znalazł się popularny youtuber Dawid Fazowski, znany w internecie jako „Faza”. Twórca prowadzi kanał podróżniczy Przez Świat Na Fazie, na którym od lat relacjonuje swoje wyprawy do różnych zakątków świata.
Do zdarzenia doszło w Bagdad, stolicy Iraku. Polacy podróżowali po mieście, kiedy zatrzymał ich patrol lokalnych służb bezpieczeństwa. Jak później poinformowały irackie władze, funkcjonariusze podjęli interwencję, ponieważ grupa cudzoziemców pojawiła się w pobliżu jednego z ważniejszych punktów miasta – Placu Wyzwolenia.
Zatrzymanie miało charakter rutynowy i było związane z koniecznością sprawdzenia tożsamości turystów. Według oficjalnego komunikatu wszystkie osoby przebywały w kraju legalnie i wcześniej wjechały do Iraku przez oficjalne przejścia graniczne.
Podróż mimo ostrzeżeń Ministerstwa Spraw Zagranicznych
Wyjazd Polaków wzbudził spore kontrowersje, ponieważ polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych od dłuższego czasu odradza wszelkie podróże do Iraku. Dla tego kraju obowiązuje najwyższy, czwarty poziom ostrzeżeń, który oznacza poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa podróżujących.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie w ostatnich dniach pozostaje bardzo napięta. Niepewność dotyczy również transportu lotniczego w regionie. W pobliżu lotniska w Dubaj doszło niedawno do eksplozji, która ponownie zakłóciła ruch lotniczy w Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Mimo takich okoliczności grupa polskich turystów zdecydowała się odwiedzić Irak. Wśród nich był właśnie Fazowski, który od lat podróżuje do mniej popularnych lub trudniej dostępnych miejsc, dokumentując swoje wyprawy w internecie.
Pojawiły się plotki o podejrzeniu szpiegostwa
Tuż po zatrzymaniu w mediach pojawiły się nieoficjalne informacje, że Polacy mogli zostać podejrzani o szpiegostwo na rzecz Izrael. Doniesienia te szybko obiegły sieć i wywołały duże zainteresowanie wśród obserwatorów youtubera.
Ostatecznie jednak takie podejrzenia nie zostały potwierdzone. Irackie służby podkreśliły, że zatrzymanie miało jedynie charakter weryfikacyjny. Funkcjonariusze chcieli sprawdzić, dlaczego cudzoziemcy znajdują się w newralgicznym miejscu w centrum Bagdadu.
Po przeprowadzeniu kontroli dokumentów turyści zostali zwolnieni i mogli wrócić do swojego hotelu.
Fazowski wyjaśnia, co naprawdę się wydarzyło
Sam Dawid Fazowski szybko odniósł się do całej sytuacji w mediach społecznościowych. Youtuber uspokoił swoich widzów i wyjaśnił, że sprawa nie była tak dramatyczna, jak sugerowały pierwsze doniesienia.
Jak relacjonował, zatrzymanie polegało jedynie na sprawdzeniu dokumentów. Według jego słów policjanci uznali obecność grupy obcokrajowców w tej części miasta za nietypową, dlatego zdecydowali się na kontrolę.
Po zakończeniu procedur turyści zostali odwiezieni do hotelu i mogli kontynuować pobyt w stolicy Iraku.
Komentarz Radosława Sikorskiego i odpowiedź youtubera
Do sprawy odniósł się również minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji poinformował w mediach społecznościowych, że – według danych przekazanych przez polskiego konsula w Iraku – zatrzymani Polacy zostali już zwolnieni.
Sikorski zaznaczył jednocześnie, że podróżnicy polecieli do kraju objętego ostrzeżeniem MSZ w pierwszym dniu eskalacji konfliktu w regionie.
Na te słowa odpowiedział sam Fazowski. Youtuber podkreślił, że polskie służby dyplomatyczne nie musiały interweniować w jego sprawie. Zaznaczył również, że nie oczekiwał pomocy przy wyjeździe z kraju.
Twórca internetowy stwierdził, że skoro sam zdecydował się na podróż do Iraku, to również sam będzie musiał zorganizować powrót. Jak przyznał, obecnie wraz z towarzyszami stara się znaleźć sposób, by bezpiecznie opuścić region.
źródło zdjęcia: Youtube/ Canva






