


Ziarno ze swym zjadaczem, człowiek ze swoim zabójcą – żyją …

Zdrowiejący chory zapomina o Bogu.

Zazdrość przeżera kości.

Zaproś sytego, wyproś nienasyconego.

Zanim biedak się wzmocnił, wyrósł jego morderca.

Zamieszanie to radość dla złodzieja.

Załatwiaj sprawę u znawcy, żelazo kuj u kowala.

Zalicz się do przyjaciół wroga, od którego jesteś słabszy.

Za pomocą dwóch nóg nie wejdzie się na dwa drzewa.

Z mleka skrzepłego powstaje masło; skupienie człowieka wróży doskonałość.

Z małym się naradzaj, z dużym napadaj!

Z gadaniny kobiety tyle, co ze strachu muła.

Z biegiem czasu poznaje się ciężar naczelnika i bawełny.

Wyrwij chwiejący się ząb, który nie wypada.

Wyklęty człowiek jest jak koń okiełzany.

Wszyscy słyszą, gdy mówi jeden; któż słyszy, gdy wszyscy mówią?

Wolę jego twarz niż jego chleb.

Własną ręką uciąłem sobie rękę!

Wieśniak obawia się tych, którzy go chwalą.

Wierzyć człowiekowi to garścią nabierać wodę.

Wiatr nie owocuje.

Wesele swojej córki wypraw poza domem.




