„Herbert potrzebuje pełni człowieka, absolutu,więc tłucze lustro.Też zmierzam w tamtą stronę” Adamas

„Herbert potrzebuje pełni człowieka, absolutu,więc tłucze lustro.Też zmierzam w tamtą stronę” Adamas

O wystawie

Jacek Adamas w swojej wystawie podejmuje problem aktualności słów Herberta w obecnym kontekście społecznym. Prezentuje krytyczne ujęcie recepcji dziedzictwa Herberta, które najczęściej sprowadza się do dźwięczących w uszach każdemu z nas pustych sloganach. W większości są niestety przyjmowane bezrefleksyjnie, są pozbawione wpływu na otaczającą nas rzeczywistość.

Sama aranżacja wystawy jest oparta na odwróceniu charakterystycznego dotychczas funkcjonowania prac Adamasa, a sposób przemieszczania się po ekspozycji i narracja pokazu odzwierciedla wysiłek intelektualny niezbędny do przyswojenia „Przesłania Pana Cogito”.

Herbert rozbija lustro i zastanawia się, co ważnego jest po drugiej stronie. Jako intelektualista i esteta doszedł do punktu za którym jest coś więcej. Kartezjańskie „myślę więc jestem” według niego jest niepełne. On potrzebuje pełni człowieka, absolutu, więc tłucze lustro. Też zmierzam w tamtą stronę. Człowiek jest bardziej niż stereofoniczny, to znacznie więcej niż nam się wydaje. O tym mówi Herbert.  Każdy człowiek odczuwa niedosyt, jeżeli jest wrażliwy. Będzie szukał dalej, dojdzie do ściany, do lustra. To jest właściwa droga, w stronę Boga

– tłumaczy w rozmowie dla Polskiego Radia Jacek Adamas.

Po przekroczeniu drzwi CSW…

Zanurzamy się w komiksowym labiryncie, gdzie panuje chaos, atakowani jesteśmy z każdej strony bezrefleksyjnymi sloganami, a płynąca muzyka doprowadza do obłędu. Myśli Herberta zetawione są tutaj z popkulturą, pawią kolorysytką, światłem, muzyką techno

Po przeforsowaniu plątaniny korytarzy nastaje cisza a naszym oczom ukazują się rozbite betonowe fragmenty poezji Herberta, a pomiędzy nimi usadowione są złote kule – symbol absolutu.

Opracowanie merytoryczne: Natlia Brutkowska