5 kobiecych cech i zachowań, które są niezmiernie przyciągające dla mężczyzn.

5 kobiecych cech i zachowań, które są niezmiernie przyciągające dla mężczyzn.

1. Umiejętność słuchania

Kobieta, która potrafi wysłuchać każdego problemu swojego mężczyzny, jest tą najcenniejszą w jego oczach. Szczególnie takie tematy mogą być poruszane, o których on wstydziłby się rozmawiać z kumplami (np. niepowodzenia). Partnerka potrafiąca wysłuchać wzbudza zaufanie, dzięki czemu mężczyzna może się zwierzyć z wielu problemów. Ma pewność, że ona będzie się starała go zrozumieć w każdej sytuacji.

2. Spontaniczność

Kolejna cecha, która działa na mężczyzn jak magnes. Kobiety mające głowę pełną pomysłów są dla nich niezwykle atrakcyjne i interesujące. Dlaczego jest to dla płci męskiej tak ważne? Ponieważ mają pewność, że życie u boku takiej kobiety nigdy nie będzie nudne i nie popadniecie w rutynę. Tak więc dobrze jest czasami zaproponować coś szalonego i spontanicznego – z pewnością zostanie to dobrze odebrane i docenione.

3. Pewność siebie

Jest to jedna z tych cech, która imponuje mężczyznom. Wiara we własną wartość robi na nich duże wrażenie. Oczywiście nie powinnyśmy tego mylić z zarozumiałością i samochwalstwem. Panie mające mnóstwo kompleksów i całkowity brak wiary w siebie działają na nich odpychająco.

4. Poczucie humoru

Kolejna bardzo ceniona przez mężczyzn cecha, ponieważ przy kobiecie z dużym dystansem można poczuć się swobodnie. Ponadto badania dowodzą, że partnerom z podobnym poczuciem humoru łatwiej jest dojść do porozumienia podczas kłótni. Żarty łagodzą konflikt i ulepszają nastawienie. Zachęcające, prawda?

5. Troskliwość

Domena kobiet jest miłą cechą dla mężczyzn, gdyż wiedzą że ich zdrowie jest niezwykle ważne dla ukochanej. Pewność, że w trudnych chwilach kobieta się nimi zaopiekuje jest przyciągająca. Otoczenie opieką jest oczywiście dobre, jednak troskliwości nie powinniśmy mylić z nadopiekuńczością. To troskliwość jest wskazana, a zajęcie się czasami mężczyzną niczym małym chłopcem będzie bardzo dobrze odebrane.

Natalia Brutkowska