Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Wypisz na kartce co najmniej 20 swoich dokonań, podkreśl 3 największe, i zawsze trzymaj tę listę przy sobie. Nawet najmniejsze sukcesy przyczyniają się do powstania w mózgu nowych receptorów androgenowych, odpowiedzialnych za wynagradzanie i motywację. Im jest ich więcej, tym większy wpływ testosteronu na nasz organizm. Ten „męski” hormon wytwarza się również u kobiet i wzmaga kondycję fizyczną oraz wolę zwycięstwa. Właśnie tego potrzebujesz!
„Ludzie krytykują siebie, bo uważają, że zawyżanie swojej samooceny może zostać źle odebrane”, mówi Gwen Dewar, antropolog z Uniwersytetu w Michigan. Wynik 30-letnich badań, przeprowadzonych przez Marka Leppera z Uniwersytetu w Stanford jest zaprzeczeniem tej tezy. Otóż: komplementy i pochwały tylko zwiększają pewność siebie. Im bardziej są konkretne, tym lepiej. Następnym razem przed wyjściem na imprezę powiedz sobie nie tylko, że ładnie wyglądasz, ale pochwal także swoje piękne oczy i długie nogi.
Amy Cuddy, psycholog społeczny specjalizujący się w komunikacji niewerbalnej, w swojej prezentacji „Mowa ciała kształtuje osobowość” na konferencji TED opowiedziała o tym, że sygnały niewerbalne mają duży wpływ na naszą samoocenę. Uczestnicy badań, którzy przed rozmową o pracę przyjmowali „pozycję siły” (z ręką na biodrach) lub robili gest zwycięzcy (z uniesionymi zaciśniętymi pięściami) budzili większe zainteresowanie headhunterów. A u nich samych stwierdzono o 20% wyższy poziom testosteronu i o 25% niższy poziom kortyzolu (hormon stresu). Ci uczestnicy, którzy mieli siedzieć wciśnięci w fotel, objąć siebie rękami i spuścić głowę w dół, nie otrzymali wymarzonej pracy i czuli się po prostu beznadziejnie. Zatem, przed kolejnym ważnym spotkaniem: ręce do góry!
Wykorzystaj znaną hollywoodzką sztuczkę – „zamień” się ciałem z inną osobą. Wybierz kogoś z niezachwianą pewnością siebie (koleżankę, gwiazdę ekranu, bohatera filmu). Przypomnij sobie, jak ta osoba się porusza, rozmawia, gestykuluje. „Pożycz” jej charakter. Popatrz na sytuację oczami tej osoby i zrób to, co ona by zrobiła w podobnym przypadku. Poczujesz się odprężona i odważna (sprawdzone przez redakcję Cosmo!). Tylko nie strasz wszystkich groźnym: „Jeszcze o mnie usłyszycie” po zwycięstwie lub przegranej.
Psycholog Lysann Damisch z Uniwersytetu w Kolonii mówiła niektórym uczestnikom badania, że grają „szczęśliwą” piłką albo że ona trzyma za nich kciuki – i to działało! Te osoby miały lepsze wyniki. Jeśli człowiek przypomina sobie przed wykonaniem zadania, że ma ze sobą jakiś „szczęśliwy przedmiot”, szanse na sukces rosną – wzrasta pewność siebie, poczucie niezłomności, następuje zmiana oczekiwań. Masz szpilki, które przynoszą ci szczęście lub amulet po babci? Załóż i obserwuj, jak wpłynie na twój sukces.
Już w 1984 roku zauważono, że olimpijczycy, którzy bez przerwy odtwarzali w głowie film przedstawiający ich zwycięski występ, częściej wygrywali. Amerykański psycholog sportowy, Richard Suinn odkrył, że podczas wizualizacji uaktywniają się te same komórki mózgowe, co podczas realnego występu – czyli można „trenować” w wyobraźni i mieć lepsze rezultaty. Dołączając do wizualizacji pozostałe zmysły, możesz osiągnąć jeszcze lepsze efekty. Spróbuj dołączyć do niej słuch. „Nakręć” w myślach film dźwiękowy, na koniec którego jesteś zwycięzcą.
Zwróciłaś uwagę na to, kto zawsze zajmuje centralne miejsce na zdjęciach grupowych twojej klasy? Liderzy i szkolne gwiazdy. Takie osoby czują, że zasługują na więcej i nie chowają się za zasłoną fałszywej skromności. Odważnie wybierają najlepsze biurko w pracy lub największy kawałek ciasta. Naukowcy z Uniwersytetu w Colorado odkryli, że studenci, którzy przypadkowo znaleźli się w pierwszym rzędzie, dostali lepsze oceny niż ci z ostatnich rzędów. Jeśli zależy ci żeby robić wrażenie, koniec z chowaniem się po kątach. Wyjdź z cienia i pokaż, na co cię stać!