
Christa Pike nie pamięta egzekucji, którą przeżyła 30 września w Tennessee. 50-latka obudziła się we wtorek 6 października i zaczęła mówić.
Szczegóły przekazał dr Joel Zivot, anestezjolog i lekarz intensywnej terapii, który doradza obrońcom skazanej. W rozmowie z BBC wyjaśnił, że kobieta wie, kim jest i gdzie się znajduje. Wydawało jej się jednak, że wciąż trwa wrzesień.
Lekarz w rozmowie z magazynem People dodał, że Pike pamięta pobyt na oddziale intensywnej terapii i intubację, natomiast z samego wykonywania wyroku nie zostało w jej pamięci nic, choć jego zdaniem wspomnienia mogą się jeszcze zmieniać.
Christa Pike nie pamięta egzekucji, a jej stan wciąż budzi obawy
Jeszcze dzień wcześniej nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Jak relacjonował jeden z prawników, w poniedziałek wieczorem obrońcy byli przekonani, że nastąpiła śmierć mózgu i że respirator zostanie odłączony nazajutrz. We wtorek Pike się obudziła.
Prawnicy poinformowali, że „wbrew wszelkim przeciwnościom” jest przytomna i mówi. Nadal wymaga jednak intensywnej opieki medycznej, a obrońcy nie kryli, że przed nią bardzo długa droga do zdrowia.
Jej rokowania pozostają niejasne, ale co najmniej spodziewamy się długiej rekonwalescencji
– przekazali Randy Spivey i Kelly Gleason.
Lista problemów zdrowotnych jest długa. Według obrońców u Pike rozwinęło się zapalenie płuc, a w jednej z rąk powstał zakrzep. Kobieta nie może jeść i nie rusza rękami, które wciąż pozostają mocno opuchnięte.
Zivot przestrzega przed optymizmem. Jego zdaniem odzyskanie przytomności wcale nie oznacza, że największe zagrożenie minęło, a długoterminowych skutków nieudanej egzekucji nikt dziś nie potrafi przewidzieć.
Lekarz wyjaśnia, dlaczego zastrzyk nie zabił skazanej
Pike dostała dwie dawki pentobarbitalu w więzieniu Riverbend Maximum Security Institution w Nashville. Według Zivota do krwiobiegu i mózgu trafiła tylko niewielka część leku. Reszta miała się odłożyć w tkankach rąk.
Lekarz podejrzewa, że wkłucia dożylne założono nieprawidłowo. Pike ma podobno niewielkie żyły, co mogło poważnie utrudnić prawidłowe podanie środka do krwiobiegu.
Podczas egzekucji jej ręce miały zrobić się fioletowe, a ona sama skarżyła się na pieczenie. W pewnym momencie uniosła głowę i zapytała funkcjonariuszy, czy jej ręka powinna się tak czuć. Zivot nie wyklucza też, że sam lek był zdegradowany, a władze Tennessee do tej pory nie ujawniły, skąd pochodził ani jak go przygotowano.
Druga dawka nie zadziałała. Zza zasłoniętej kurtyny słychać było chrapanie skazanej aż do chwili, gdy wyłączono mikrofon, a świadków wyprowadzono z sali.
Obrońcy apelują o zamianę kary śmierci
Prawnicy zwrócili się do gubernatora Billa Lee o zamianę wyroku na dożywocie. Domagają się też zabezpieczenia wszystkich dowodów związanych z nieudaną egzekucją, a teraz ponownie apelują, by stan nie podejmował kolejnej próby.
Gubernator wstrzymał wszystkie egzekucje w Tennessee do końca 2026 roku. To już drugi taki przypadek w tym stanie. W maju odwołano egzekucję Tony’ego Carruthersa, bo przez ponad godzinę nie udało się założyć mu wkłucia.
Więcej o samym przebudzeniu i oświadczeniu obrońców pisaliśmy w tekście o tym, jak Christa Pike przeżyła egzekucję.
Przypomnijmy, że Pike została skazana za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer w 1995 roku. Miała wtedy 18 lat. Zbrodnię popełniła razem z 17-letnim Tadarylem Shippem, który dostał dożywocie z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie. Ona jako jedyna usłyszała wyrok śmierci.
Miała być pierwszą kobietą straconą w Tennessee od ponad 200 lat. Stało się inaczej.
źródło zdjęć: Canva






