
W czwartek 15 października w australijskim Powerball do wygrania jest 100 mln dolarów australijskich. Przed losowaniem profesor matematyki John Croucher wyjaśnił, od czego zależą szanse na wygraną w loterii. Jego odpowiedź rozczaruje wielu graczy. Sposób jest tylko jeden.
Kumulacja urosła, bo przez pięć kolejnych losowań nikt nie trafił głównej wygranej. Ostatni raz pula sięgnęła 100 mln dolarów w czerwcu 2025 roku. Australijczycy ruszyli do kolektur. Kupony można składać do godziny 19:30 czasu wschodnioaustralijskiego, a w Australii Zachodniej do 18:00.
Szansa na pierwszą wygraną wynosi 1 do 134 490 400. Mimo to organizator spodziewa się tłumów. Matt Hart z The Lott ocenia, że udział w losowaniu może wziąć nawet połowa dorosłych Australijczyków. Przy poprzedniej takiej kumulacji w jednej minucie sprzedano 8315 losów.
Szanse na wygraną w loterii zależą od liczby losów
Profesor Croucher z Macquarie University nie ma dla graczy dobrych wieści. Jak podaje Onet, powołując się na rozmowę naukowca z „Daily Mail”, jedynym sposobem na poprawę szans jest zakup większej liczby losów. Żadna inna strategia nie wpływa realnie na prawdopodobieństwo trafienia. To wszystko.
Matematyk zwraca jednak uwagę na jeden szczegół. Wybieranie mniej popularnych numerów nie zwiększa szansy na główną wygraną, ale może zmniejszyć ryzyko, że trzeba będzie się nią dzielić. Gracze chętnie skreślają proste sekwencje. Należą do nich na przykład 1, 2, 3, 4 albo 1, 11, 21, 31. Gdyby padły, nagroda trafiłaby do wielu osób naraz.
Szczęśliwe liczby to mit
Wielu graczy analizuje poprzednie wyniki i wierzy w liczby, które rzekomo są „spóźnione”. Croucher przestrzega przed takim myśleniem. Według niego każda liczba ma w losowaniu dokładnie takie same szanse, niezależnie od tego, jak często padała w poprzednich tygodniach, miesiącach czy latach. Błędne jest też przekonanie, że numer losowany zbyt często już się nie pojawi.
Naukowiec porównał maszynę losującą do automatu do gry. Taka maszyna nie pamięta wcześniejszych losowań. Za każdym razem wszystkie liczby startują od zera.
Operator Powerball publikuje statystyki najczęściej i najrzadziej losowanych numerów. Od 2018 roku, gdy wprowadzono obecny format gry, najczęściej padała dziewiątka, bo aż 103 razy. Siedemnastkę wylosowano 102 razy, a siódemkę i jedenastkę po 101 razy. Zdaniem profesora te dane nie zmieniają niczego w kolejnym losowaniu.
Rekordowa wygrana i los, po który nikt nie przyszedł
Przypomnijmy, że w maju 2024 roku mieszkaniec Adelajdy wygrał w Powerball 150 mln dolarów. To największa indywidualna wygrana w historii australijskich loterii. Mężczyzna kupił los przypadkiem, podczas tankowania samochodu, a następnego dnia jak gdyby nigdy nic pojawił się normalnie w pracy.
Zwycięzca zapowiedział, że nie zamierza rzucać pracy. Planował kupić dom, podróżować i pomóc rodzinie oraz przyjaciołom. Przyznał, że na wieść o wygranej nigdy wcześniej nie krzyczał tak głośno.
Zupełnie inaczej potoczyła się historia z losowania z 12 czerwca 2025 roku. Zwycięski kupon za 100 mln dolarów sprzedano w Bondi Junction Newsagency we wschodniej części Sydney. Dwa tygodnie po losowaniu zwycięzca wciąż się nie zgłosił, a organizatorzy nie mieli jak się z nim skontaktować, bo swojego losu nie zarejestrował w klubie The Lott.
Kasjerka Grace Martino mówiła „Daily Mail”, że szczęśliwiec raczej nie był stałym klientem. Mógł to być ktoś przejazdem, turysta albo backpacker. W Nowej Południowej Walii na odbiór nagrody jest sześć lat. Czasu zostało więc sporo.
Źródło zdjęcia: Canva






