
Marcin Hakiel zdecydował się na wyjątkowo osobiste wyznanie, w którym po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o swojej walce z uzależnieniem. W jednym z ostatnich wywiadów zdradził, kiedy po raz pierwszy uświadomił sobie, że problem istnieje i jak ten moment wpłynął na jego dalsze życie.
Marcin Hakiel to nazwisko dobrze znane widzom telewizji, popularność zyskał jako utalentowany tancerz, instruktor i choreograf, który przez lata występował w programie „Taniec z gwiazdami”. To właśnie na planie tego show poznał Katarzynę Cichopek, którą uczył tańca. Szybko połączyło ich coś więcej niż tylko praca, para zakochała się w sobie, a niedługo później wzięła ślub.
Związek Cichopek i Hakiela był przez lata postrzegany jako jedno z najbardziej zgranych małżeństw w polskim show-biznesie. Doczekali się dwójki dzieci – syna Adama i córki Heleny. Nic nie zapowiadało, że ich relacja zakończy się rozstaniem, i to w sposób, który odbił się głośnym echem w mediach. Katarzyna Cichopek związała się później z Maciejem Kurzajewskim, a Marcin ułożył sobie życie u boku Dominiki Serowskiej, z którą ma syna o imieniu Romeo.
ZOBACZ TAKŻE: “Trzeba popracować” – Serowska ostro o wadach Hakiela! Nie gryzie się w język!
Hakiel o uzależnieniu
Niedawno Marcin Hakiel zdecydował się na otwartą rozmowę o swojej przeszłości, dzieląc się historią walki z uzależnieniem. W rozmowie z portalem Kozaczek.pl opowiedział o problemach, z którymi się mierzył i o tym, jak zmienił swoje życie.
Ja na pewno lubiłem za dużo wypić na imprezach – przyznał szczerze.
Jak wyznał, miał tendencję do uzależnień, a punktem zwrotnym było uświadomienie sobie, że to, co traktował jako towarzyską normę, zaczynało wymykać się spod kontroli. Ta refleksja skłoniła go do podjęcia terapii.
W 2012 roku Hakiel zdecydował się skorzystać z pomocy specjalistów i rozpoczął proces zdrowienia. Jak sam mówi:
Na pewno nadużywałem alkoholu, bo alkoholik to się tak bardzo pejoratywnie kojarzy, z kimś, kto po prostu, nie wiem, codziennie tam sobie wali. (…) To jest tylko środek psychoaktywny, który wprowadzasz i tak naprawdę w tym wszystkim najistotniejsze jest to, żeby zdać sobie sprawę, że ma się problem, co ja sobie zdałem – powiedział w wywiadzie dla Kozaczka.
Zmiana stylu życia, odstawienie alkoholu i skupienie na trzeźwości miały też wpływ na jego relacje z ludźmi. Tancerz zauważył, że z czasem jego krąg znajomych się zmniejszył.
Trochę tak jest, że się przerzedziło to grono znajomych, no bo się okazało, że pewnie część tych relacji była głównie imprezowa – przyznał bez ogródek.
Nie postrzega jednak swojej decyzji jako straty. Podkreśla, że najważniejsze jest zaakceptowanie siebie i życia, które się prowadzi.
W życiu chyba najważniejsze jest to, żeby czuć się dobrze samemu we własnej skórze. Ja na przykład wiem, że nie jestem ideałem, nie jestem krystalicznie czysty, czasem coś mi nie wyjdzie dokładnie, ale ważne jest to, żeby to zaakceptować i dobrze czuć się sam ze sobą i ja na przykład też dobrze się czuję – po prostu będąc trzeźwym człowiekiem– mówi Hakiel.
Choć dziś nie stroni od życia towarzyskiego, wyraźnie zaznacza, że ma świadomość swoich granic i potrafi zadbać o swoje bezpieczeństwo psychiczne i fizyczne. Spotkania ze znajomymi nie zniknęły z jego kalendarza, ale wyglądają już zupełnie inaczej niż dawniej.
Wiadomo, znam swoje granice i na przykład wiem, że przebywanie do 5:00 nad ranem, jak tam wszyscy już są złożeni i na stole, no to nie jest wskazane, tak? Na tyle to przepracowałem, że wiem, więc załóżmy, jak mamy gdzieś tam męskie wyjścia i tam o 23:00, 24:00 godzinie już jest grubo, to ja po prostu się żegnam, 'trzymajcie się’. Jak będzie trzeba kogoś odebrać gdzieś tam z wytrzeźwiałki rano, to dzwońcie, ja będę na chodzie – podkreślił.
źródło zdjęć: @marcinhakiel






