
Po tragicznej śmierci Pawła Hartlieba, swojego pierwszego męża, Dorota Szelągowska przez długi czas nie komentowała sprawy publicznie. Choć w mediach i internecie nie brakowało spekulacji, ona sama zdecydowała się na ciszę. Dopiero teraz, po niemal dwóch miesiącach od wydarzenia, zabrała głos. W szczerej rozmowie z magazynem „Wysokie Obcasy Extra” opowiedziała o tym, co przeżyła po odejściu byłego partnera i ojca swojego syna.
Śmierć Pawła Hartlieba
Informacja o śmierci 51-letniego Pawła Hartlieba, aktora i wokalisty, pojawiła się w mediach 3 grudnia 2025 roku. Dla wielu było to zaskakujące i bolesne doniesienie. Choć jego związek z Szelągowską zakończył się wiele lat temu, ich małżeństwo trwało zaledwie dwa lata i rozpadło się jeszcze przed 2001 rokiem, łączył ich wspólny syn, Antoni.
Mimo że Szelągowska jest osobą publiczną i aktywnie prowadzi swoje media społecznościowe, po śmierci Hartlieba nie pojawił się żaden wpis, komentarz ani symboliczna emotka. Fani i dziennikarze dopytywali, czekali na reakcję, jednak ta nadeszła dopiero teraz w formie dojrzałego, refleksyjnego wywiadu.
Szelągowska o śmierci byłego męża
W najnowszym wydaniu miesięcznika „Wysokie Obcasy Extra” Dorota Szelągowska po raz pierwszy odniosła się do śmierci byłego męża. W swojej wypowiedzi nie ucieka od emocji, ale też nie pozwala im zawładnąć przekazem. Skupia się na tym, co pozytywne, na wspomnieniach, wspólnym czasie i najważniejszym, co wynikało z ich relacji: synu.
Trzeciego grudnia zmarł pewien człowiek. 24 lata temu, przez dwa lata, był moim mężem. Dał mi najwspanialszego syna, jakiego mogłabym sobie wyobrazić, a także mnóstwo radości i miłości. Jak dobrze, że rozstaliśmy się jeszcze w czasach, gdy internet był na korbkę. Dlatego nic o tym nie wiecie. Tylko ja nigdzie nic nie wrzuciłam. Nic. Ani informacji, ani smutnej buźki, ani nic wesołego. Zamilkłam.
Słowa te pokazują, że mimo zakończonego małżeństwa, przeszłość ta nie była pozbawiona wartości. Szelągowska nie chce sięgać po tanie emocje ani budować narracji medialnej wokół tragedii. Jej milczenie nie wynikało z obojętności, ale z wewnętrznej potrzeby spokoju i refleksji.
Choć od rozwodu Doroty i Pawła minęły ponad dwie dekady, a ich drogi dawno się rozeszły. Córka Katarzyny Grocholi mówi o tamtym etapie życia z wdzięcznością i spokojem. Obecnie pozostaje w związku z Wojciechem Wysockim, a w swoim dorosłym życiu ma za sobą trzy zakończone małżeństwa. Mimo to wciąż stara się dbać o dobre relacje z bliskimi i przeszłość, nawet jeśli już za nią stoi.
ZOBACZ TAKŻE: „Lubiłem za dużo wypić” – Marcin Hakiel ujawnia szczegóły walki z nałogiem
źródło zdjęć: @dotindotin






