Nie żyje Mirosław Hermaszewski. Polski kosmonauta miał 81 lat

Nie żyje Mirosław Hermaszewski. Polski kosmonauta miał 81 lat

Kim był Mirosław Hermaszewski?

Mirosław Hermaszewski urodził się 15 września 1941 roku w Lipnikach na Wołyniu. Mając nieco ponad rok cudem przeżył rzeź wołyńską. Jego matka niosąc go na rękach została postrzelona przez Ukraińców. Mały chłopiec wypadł wówczas z jej rąk:

Gdy wypadałem z rąk postrzelonej mamy, nie zauważyli mnie. Albo przykryła mnie własnym ciałem, albo wpadłem w zaśnieżone zarośla – opowiadał Hermaszewski w wywiadzie dla natemat.pl

Jego matka przeżyła, a odnalazł go rano ojciec:

Nieopodal opłotków na zamarzniętym polu ojciec niespodziewanie dostrzegł charakterystyczny koc w kratkę, a w nim nieruchomego syna, a wokół śniegu dużo krwi. Tata był pewny, że jestem martwy, byłem blady, ale kiedy potrząsnął mną, otworzyłem oczy i powiedziałem: 'tata, si’ – co oznaczało ogień, i 'buch’ – czyli to, czego było dużo, a tłumaczyć nie trzeba – opisał Mirosław w jednej ze swoich książek.

Po wojnie rodzina Hermaszewskiego osiedliła się w Wołowie niedaleko Wrocławia. Tam Mirosław skończył szkołę podstawową i liceum. Po odbyciu kilku kursów pilotażu szybowcowego rozpoczął naukę w Szkole Orląt w Dęblinie zdobywając kwalifikacje pilota samolotów odrzutowych trzeciej klasy.

Dowodził wrocławskim 11. Pułkiem myśliwców i tam rozpoczął przygotowania do lotu kosmicznego. 27 czerwca 1978 roku Hermaszewski rozpoczął swój lot kosmiczny, który trwał osiem dni.

Mirosław Hermaszewski był honorowym obywatelem wielu miast w kraju i za granicą. 5 października 2005 roku generał wykonał swój ostatni, pożegnalny lot samolotem bojowym MiG-29.

Nie żyje Mirosław Hermaszewski

Tragiczną wiadomość o śmierci Mirosława Hermaszewskiego przekazał jego zięć, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Czarnecki. Zamieścił na swoim Twitterze post:

„W imieniu rodziny potwierdzam bardzo smutną informację o śmierci gen. Mirosława Hermaszewskiego – pierwszego polskiego kosmonauty, świetnego pilota, dobrego męża i ojca, ukochanego dziadka. Odszedł na Wieczną Wartę”.

Rodzinie i przyjaciołom zmarłego składamy najszczersze kondolencje.