Eva Minge ostro w kwestii Szymona Hołowni: „Tego nie da się już czytać, słuchać i oglądać”

Eva Minge ostro w kwestii Szymona Hołowni: „Tego nie da się już czytać, słuchać i oglądać”

Szymon Hołownia jako Marszałek Sejmu

Od kiedy Szymon Hołownia przejął stanowiska Marszałka Sejmu, wśród Polaków zdecydowanie wzrosło zainteresowanie obradami. Co więcej, nowa rola polityka stała się jednym z głównych tematów do komentarzy. Nie da się ukryć, że Hołownia wprowadził do Sejmu spory powiew świeżości, co bardzo podoba się wielu osobom ze świata show-biznesu.

Na temat działalności obecnego Marszałka Sejmu wypowiedziało się już wiele gwiazd, między innymi Michał Żebrowski, Marcin Prokop,  Robert Kozyra i wielu innych. Niestety, oprócz tych pozytywnych opinii, pojawiają się także negatywne.

Ewa Minge ostro ws. Szymona Hołowni!

Ewa Minge w końcu nie wytrzymała i na swoim profilu na Instagramie zamieściła ostry wpis, w którym stanęła w obronie Szymona Hołowni.

Tego nie da się już czytać, słuchać i oglądać. Ilu jeszcze znających mniej lub bardziej ludzi Szymona Hołownię opowie swoją wersję anegdotki z jego przeszłości? Ile prześmiewczych fotografii, dowcipów z dziurawego rękawa się posypie? Nie wiem, czy to usilna potrzeba zaistnienia i odpalenia grzałki 'znam marszałka’, czy próba obniżenia jego wartości w tej roli – zaczęła wpis projektantka mody.

Zdjęcie Eva Minge ostro w kwestii Szymona Hołowni: „Tego nie da się już czytać, słuchać i oglądać” #1

Minge przyznała, że nie zna prywatnie Hołowni, ale ma dość  wpisów na jego temat:

Nie znam człowieka prywatnie i nie piłam z nim kawki w żadnym programie, ale dajcie mu żyć

W dalszej części posta, Ewa zwróciła uwagę na to, że uszczypliwe komentarze na temat obecnego Marszałku Sejmu są nie na miejscu:

Dajcie błysnąć lub się wywrócić, aby były świeże, aktualne powody do eksponowania jego wizerunku. Jeszcze chwila i z obrad Sejmu uczynicie państwo kabaret tylko dlatego, że człowiek związany lata z mediami jemu przewodzi

Na koniec dodała:

Przypomnę tylko jaki cyrk medialny rozgrywał się na Ukrainie, kiedy komik doszedł do władzy… Nie życzę nam wojny, choć politycznie jesteśmy we własnej domowej od długiego czasu . Szkoda, że jej ofiarą staje się z obu stron ten sam człowiek. Jedni kpią, bo nie ich a drudzy, bo ich