Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Akcja WOŚP cieszy się niesłabnącym poparciem społecznym, a Polacy wciąż chętnie angażują się w pomoc tej fundacji.
W roku 28 stycznia 2024 roku odbył się kolejny finał WOŚP, podczas którego zbierane były fundusze na wsparcie oddziałów pulmonologicznych dla dzieci i dorosłych, ze szczególnym uwzględnieniem diagnozowania, monitorowania i rehabilitacji chorób płuc pacjentów.
Wielu znanych i lubianych celebrytów regularnie angażuje się w pomoc Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, wystawiając na aukcje przeróżne przedmioty. Możliwości są różnorodne, od spotkań z ulubionymi gwiazdami, po wspólne obiady czy kolacje. Kwoty, jakie osiągają niektóre z tych aukcji, często sięgają zawrotnej wartości, co przekłada się na znaczący wkład finansowy dla fundacji. Dzięki zaangażowaniu znanych osób, akcje charytatywne nabierają jeszcze większego rozgłosu i przyciągają uwagę coraz większej liczby darczyńców.
Chociaż wiele osób otworzyło serca i wsparło akcję poprzez wpłaty do puszek, zbiórki i licytacje, nie wszystkie zakończyły się pomyślnie. Doszło do nietypowej sytuacji z Damianem Maliszewskim, który wystawił przedmioty na aukcję, a licytacja niestety okazała się nieważna. Dziennikarz był zrozpaczony całym zdarzeniem.
Damian Maliszewski opowiedział Plejadzie o swoich doświadczeniach z aukcji WOŚP, która nie zakończyła się tak, jak oczekiwaliby tego wszyscy. Dziennikarz wystawił na aukcję dwie oprawki okularów, a także możliwość spotkania ze sobą.
Gdy w końcu osoba, która wygrała licytację, skontaktowała się z nim, wyjaśniła, że doszło do pomyłki i ona nie może zapłacić. Jak tłumaczyła, jej córka, która jest osobą niepełnosprawną, wzięła jej telefon i „narobiła bałaganu”.
Powiedziała, że wysłała mi wiadomość na Allegro, że jakiś czas temu jej córka z niepełnosprawnością korzystała z jej telefonu i narobiła jej bałaganu. Że ona sama nigdy nie brała udziału w żadnej licytacji i mnie przeprosiła. Nie brzmiała przez telefon poważnie. Trochę jakby nie miała świadomości, że sprawa jest poważna, bo przecież inni ludzie brali w tej licytacji udział i proponowali niemałe kwoty. Zakończyłem rozmowę i jedyne, co mogłem zrobić, to odpuścić, bo przecież nie będę robił śledztwa i sprawdzał, co się tak naprawdę stało.
Maliszewski nie ukrywał, że jest rozczarowany całą tą sytuacją. Jak podkreślił, jest zdziwiony, że Allegro nie zabezpiecza licytacji.
Niektórzy są rozgoryczeni, źli na Allegro i ja to rozumiem, bo to trochę dziwne, że przy licytowaniu nie zabezpiecza się środków, albo nie wysyła SMS-a z potwierdzeniem licytacji. Przecież to podstawy, które wynikają z logiki. Wiadomo, że się cieszę, że na drugiej aukcji, póki co, jest już 1,6 tys. zł i naprawdę nie oczekuję więcej. Doceniam każdą złotówkę, ale oczywiście szkoda, że tamta kwota poszła na marne. A okulary wystawiłem, bo są jedną z najbardziej osobistych rzeczy, jakie posiadam. Nie mam rzeczy materialnych, ani pieniędzy. Nie gromadzę. Zbieram wspomnienia i emocje — czytamy
Przedstawiciele Allegro zabrali glos w sprawie i wyjaśnili kwestię weryfikowania osób, które biorą udział w licytacji. Jak czytamy w ich wyjaśnieniu, „przepisy prawne nie powalają na blokady kwot podczas licytacji”.
Weryfikujemy kupujących, prosimy ich o potwierdzenie świadomego udziału w licytacji poprzez SMS. W przypadku wyższych kwot aukcji dokonujemy również testowej transakcji płatniczej. Rozważaliśmy opcję blokowania całej kwoty podczas licytacji, ale przepisy prawne nie pozwalają nam na to, co dodatkowo utrudniałoby uczestnictwo w aukcjach, co mogłoby znacząco obniżyć fantastyczne wyniki, jakimi kończą się aukcje na WOŚP. Aukcje nieopłacone stanowią na szczęście tylko kilka procent całej zbiórki. Gorąco zachęcam do udziału w aukcji pana Damiana i trzymamy kciuki za jej pomyślne zakończenie – powiedzieli.

Zobacz także: Ksiądz zrobił coś niespotykanego! Wezwał do siebie wszystkie dzieci z serduszkami WOŚP