Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Physical Address
304 North Cardinal St.
Dorchester Center, MA 02124
Nowy sezon sportowego show Polsatu „Ninja vs Ninja” miał być pełen emocji i rywalizacji na najwyższym poziomie. Niestety, podczas nagrań doszło do dramatycznego wypadku. Albert „Brudny” Lorenz, znany i lubiany uczestnik poprzednich edycji, upadł na torze przeszkód, doznając poważnego urazu – złamania kręgosłupa w odcinku lędźwiowym.
Służby medyczne błyskawicznie zareagowały, a zawodnik trafił do szpitala, gdzie przeszedł skomplikowaną operację. Sam Lorenz, jeszcze przed zabiegiem, poinformował fanów w mediach społecznościowych o dramatycznym stanie zdrowia.

Produkcja Polsatu wydała oświadczenie, w którym podkreślono, że każdy zawodnik programu jest objęty ubezpieczeniem zdrowotnym i ma świadomość ryzyka wynikającego z udziału w ekstremalnym show. Stacja zapewniła również, że poszkodowany otrzymał pomoc medyczną natychmiast po wypadku i pozostaje pod opieką specjalistów.
„Wszyscy zawodnicy wiedzą, jakie ryzyko niosą zmagania sportowe, podpisują stosowne regulaminy i przechodzą briefing przed startem” – przekazano.
Kilka tygodni po wypadku Albert Lorenz zdecydował się ujawnić kulisy swojej walki o powrót do zdrowia. W emocjonalnym wpisie zaznaczył, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej, niż przedstawia Polsat.
„Pomimo zapewnień o pełnym ubezpieczeniu, środki z polisy wyczerpały się już na początku rehabilitacji. Musiałem sam pokrywać koszty leczenia i nawet podstawowych leków przeciwbólowych” – napisał.
Lorenz dodał, że nie chodzi tylko o kwestie finansowe, ale też o brak wsparcia ze strony produkcji:
„Zamiast troski o moje zdrowie czy psychikę mojej rodziny, zapanowała cisza. Zostałem poinformowany, że wszelkie dalsze rozmowy mają odbywać się wyłącznie przez prawnika stacji”.
W swoim wpisie sportowiec zwrócił uwagę na inny problem – brak możliwości testowania przeszkód przed oficjalnym występem. Jak podkreślił, zawodnicy po raz pierwszy mają do czynienia z torem dopiero podczas nagrania, co w połączeniu ze stresem i presją kamer potęguje ryzyko wypadków.
„To ogromny wysiłek fizyczny i realne zagrożenie dla zdrowia. W takich warunkach zawodnicy powinni mieć zapewnioną realną ochronę i profesjonalną opiekę, a nie fikcyjne wsparcie” – zaznaczył.
Wypadek Alberta Lorenza nie przeszedł bez echa. Sprawę bada już Prokuratura Rejonowa Gliwice-Wschód, która ma ustalić, czy na planie programu zapewniono odpowiednie warunki bezpieczeństwa.
Zawodnik zapowiedział, że nie zamierza odpuścić:
„To podejście jest nieludzkie i pokazuje brak szacunku wobec uczestników. Będę walczył o to, aby odpowiedzialni ponieśli konsekwencje”.
Na ten moment Polsat ogranicza się do wcześniejszego oświadczenia, w którym przypomina o regulaminie i zasadach podpisywanych przez zawodników.
źródło zdjęcia: Instagram