Dorota Wellman zaskoczyła wszystkich na gali. Nagle zeszła ze sceny…

Dorota Wellman zaskoczyła wszystkich na gali. Nagle zeszła ze sceny…

W środę, 3 grudnia 2025 roku, odbyła się uroczysta gala „Viva! People Power”, jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu polskiego show-biznesu. Wydarzenie to, transmitowane na żywo przez stację TVN, przyciągnęło na czerwony dywan największe gwiazdy świata mediów, kultury i sztuki. To była prawdziwa parada osobowości, gdzie celebryci z dumą prezentowali swoje olśniewające stylizacje, pozując na ściankach i błyskając uśmiechami przed obiektywami fotoreporterów.

W tegorocznej edycji gali wyróżnienia przyznano w ośmiu wyjątkowych kategoriach, które podkreślają różnorodność i zaangażowanie ludzi ze świata mediów, sztuki i działalności społecznej: Człowiek dla człowieka, Sukces roku, Człowiek dla sztuki, Człowiek dla planety, Nowy głos, Wizjoner, Człowiek w sieci oraz Wydarzenie roku.

Wieczór pełen był inspirujących przemówień, owacji na stojąco i autentycznych wzruszeń. Jednak jedna chwila poruszyła publiczność szczególnie głęboko.

Dorota Wellman uhonorowana specjalną nagrodą

Dorota Wellman, ceniona dziennikarka, prezenterka i aktywistka, została uhonorowana podczas gali specjalną nagrodą. Gdy pojawiła się na scenie, od razu otrzymała bukiet kwiatów , symboliczny gest doceniający jej zaangażowanie i działalność na rzecz innych.

Nie poprzestała jednak na podziękowaniach. W krótkim, ale niezwykle emocjonalnym przemówieniu, podkreśliła, co dla niej ma największe znaczenie.

To jest dla mnie zaszczyt. Ja cały czas jestem człowiekiem wierzącym. Wierzę, że ludzi dobrej woli jest więcej i mam nadzieję, że wszystkie podziały miną, a my będziemy się wzajemnie sobie przyglądać z miłością — powiedziała, nawiązując do słów utworu Czesława Niemena.

ZOBACZ TAKŻE: “Jest olbrzymim skandalem” – Monika Olejnik uderza w Nawrockiego podczas gali Viva!

Symboliczny gest Doroty Wellman

Wydawało się, że przemówienie było punktem kulminacyjnym, ale Dorota Wellman zaskoczyła wszystkich jeszcze jednym, poruszającym gestem. Ze sceny zeszła w stronę widowni, kierując się do konkretnej osoby, Małgorzaty Chmielewskiej, znanej z pracy na rzecz osób potrzebujących.

Jeśli bym dostała jakąkolwiek statuetkę, oddałabym ją jednej osobie, która jest na tej sali. Jako że nie ma statuetki, oddam kwiaty — powiedziała, po czym przekazała bukiet Małgorzacie Chmielewskiej, mocno ją przytuliła i nie kryła wzruszenia.

Ten piękny gest nie tylko poruszył widownię, ale również przypomniał, czym w istocie jest prawdziwa siła ludzi, empatia, wsparcie i solidarność.

Zdjęcie Dorota Wellman zaskoczyła wszystkich na gali. Nagle zeszła ze sceny... #1

źródło zdjęć: Kapif