Prokuratura przekazała najnowsze ustalenia w sprawie śmierci 7-miesięcznego chłopca, którego ciało odnaleziono we wtorek, 6 stycznia, w jednym z mieszkań przy ul. Modzelewskiego w Warszawie. Z opublikowanych informacji wynika, że dziecko nie żyło prawdopodobnie od kilku godzin przed interwencją służb.
- Śmierć 7-miesięcznego dziecka w Warszawie. Prokuratura ujawnia wyniki sekcji zwłok
- Rodzice byli obecni w mieszkaniu
- Wyniki sekcji zwłok nie pozostawiają wątpliwości
- Prokuratura: była panika, nie awantura
- Przesłuchania i dalsze czynności
Śmierć 7-miesięcznego dziecka w Warszawie. Prokuratura ujawnia wyniki sekcji zwłok
Na miejscu policjanci natychmiast podjęli próbę reanimacji niemowlęcia, jednak działania ratunkowe nie przyniosły efektu. Przybyli ratownicy medyczni stwierdzili zgon dziecka.

Rodzice byli obecni w mieszkaniu
W chwili interwencji w lokalu przebywali rodzice chłopca. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, oboje znajdowali się pod wpływem alkoholu. Jednocześnie prokuratura podkreśla, że nie ma podstaw, by uznać, iż do śmierci dziecka doszło w wyniku działań osób trzecich.
Śledczy od początku koncentrują się na wyjaśnieniu wszystkich okoliczności zdarzenia, jednak dotychczasowe ustalenia nie wskazują na udział przestępstwa.
Wyniki sekcji zwłok nie pozostawiają wątpliwości
W środę rano przeprowadzono sekcję zwłok 7-miesięcznego chłopca. Biegły stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zgonu było nagłe ustanie krążenia. U dziecka wykryto również wrodzoną wadę mózgu, która – według specjalistów – mogła doprowadzić do nagłego zatrzymania funkcji życiowych.
Zdaniem ekspertów to właśnie schorzenie było kluczowym czynnikiem, który mógł spowodować śmierć niemowlęcia.
ZOBACZ TAKŻE: W jakich kobietach najczęściej zakochują się mężczyźni?
Prokuratura: była panika, nie awantura
Rzecznik prokuratury odniósł się także do pojawiających się w mediach informacji o rzekomej awanturze w mieszkaniu. Jak wyjaśnił, po odkryciu śmierci dziecka doszło do krzyków i paniki, co było naturalną reakcją rodziców na tragiczną sytuację.
Rodzice mieli świadomość, że dziecko jest chore i posiada wadę wrodzoną – przekazał prok. Piotr Antoni Skiba.
Przesłuchania i dalsze czynności
Dotychczas przesłuchany został ojciec dziecka. Matka chłopca nie mogła zostać przesłuchana ze względu na zły stan psychiczny i silne reakcje emocjonalne po śmierci syna. Kobieta została przewieziona do szpitala psychiatrycznego, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy.
Prokuratura zapowiada kontynuowanie postępowania w celu pełnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragedii.
źródło zdjęcia: Canva