Nie żyje hiszpański aktor. Odszedł nagle w wieku 56 lat

Nie żyje hiszpański aktor. Odszedł nagle w wieku 56 lat

Francesc Garrido nie żyje. Hiszpański aktor zmarł 31 sierpnia 2026 roku w wieku 56 lat, a o jego śmierci poinformował Związek Aktorów i Aktorek. Przyczyną był zawał serca. Widzowie kojarzą go z filmu „W stronę morza” oraz serialu „Wiem, kim jesteś”.

Francesc Garrido nie żyje. Wiadomość przekazał związek aktorów

Informacja pojawiła się w poniedziałek 31 sierpnia. Hiszpański Związek Aktorów i Aktorek opublikował wpis w serwisie X, w którym przekazał wiadomość o odejściu 56-letniego artysty. Odszedł niespodziewanie.

Jako przyczynę śmierci podano zawał serca. Aktor odszedł nagle, choć jeszcze w tym roku pracował na planie i miał przed sobą kolejne premiery. Kondolencje bliskim złożyła również Akademia Kina Katalońskiego. Pożegnała go krótkim wpisem.

Pod informacją szybko pojawiły się wyrazy współczucia dla rodziny i przyjaciół zmarłego. Hiszpańskie środowisko filmowe oraz teatralne przyjęło wiadomość z dużym smutkiem. Garrido przez ponad trzy dekady pracował w teatrze, kinie i telewizji. Zostawił po sobie dziesiątki ról.

Zaczynał na scenie, a rozpoznawalność przyniosła mu telewizja

Urodził się 7 września 1969 roku w Barcelonie. Kształcił się w tamtejszym Institut del Teatre, a naukę kontynuował w londyńskiej Akademii Muzyki i Sztuk Dramatycznych. Zawodową drogę zaczął w teatrze w 1990 roku.

Grał między innymi w Teatre Lliure, gdzie pracował z Alexem Rigolą. W telewizji zadebiutował w 1996 roku, a na dużym ekranie pojawił się po raz pierwszy w 1999 roku.

W dorobku miał ponad trzydzieści filmów i mniej więcej dwadzieścia seriali. Widzowie oglądali go w obrazach „Te doy mis ojos” oraz „Alatriste”, a także w oscarowym filmie „W stronę morza” Alejandra Amenabara. Potrafił zagrać zarówno bohaterów dramatycznych, jak i postacie drugoplanowe, które zapadały w pamięć mimo krótkiego czasu na ekranie.

Za rolę w filmie „Smoking Room” dostał Biznagę de Plata dla najlepszego aktora na festiwalu w Maladze w 2002 roku. Krytycy chwalili tę kreację.

Rola prawnika z amnezją i projekty, które czekają na premierę

Największą popularność przyniósł mu serial „Wiem, kim jesteś” z 2017 roku. Zagrał w nim cenionego prawnika, który po tajemniczym wypadku traci pamięć i sam staje się podejrzanym w sprawie zaginięcia studentki.

Rola przyniosła mu nominacje do nagród Iris i Feroz. Później widzowie oglądali go w serialach „Gran Reserva”, „Isabel” oraz „Jaguar”. Grał też w „Gangach Galicji” z oferty Netfliksa i w „Furii” stacji HBO. Ról mu nie brakowało.

W tym roku pojawił się w filmie „El anfitrion” u boku Willema Dafoe. Na premierę czekają kolejne projekty, w tym serial „Sira”. Pracował do ostatnich miesięcy.

Przypomnijmy, że miłość do aktorstwa wyniósł z domu rodzinnego. Jego ojciec zmarł, gdy Francesc miał dziesięć lat, i to właśnie po nim odziedziczył pasję do grania. W rozmowach z dziennikarzami opisywał siebie jako czułego i pobłażliwego ojca. Osierocił córkę.

Hiszpańskie kino straciło jednego z najbardziej charakterystycznych aktorów swojego pokolenia. Jego role pozostaną częścią tamtejszej kultury.

Żródło zdjęcia: Canva