Nie żyje jeden z najbardziej cenionych polskich pisarzy. Miał tylko 50 lat

Nie żyje jeden z najbardziej cenionych polskich pisarzy. Miał tylko 50 lat

Ignacy Karpowicz nie żyje. O śmierci pisarza poinformowało w poniedziałek 24 sierpnia Wydawnictwo Literackie, z którym autor był związany. Twórca „Ości” i „Balladyn i romansów” zmarł w sobotę 22 sierpnia, w wieku 50 lat. Wydawca zdradził, czym zajmował się do ostatnich tygodni.

Wydawnictwo Literackie potwierdziło, że Ignacy Karpowicz nie żyje

Pożegnalny wpis pojawił się w mediach społecznościowych krakowskiej oficyny w poniedziałek 24 sierpnia. Wynika z niego, że pisarz zmarł dwa dni wcześniej, w sobotę 22 sierpnia 2026 roku. Przyczyny nie podano.

Dotarła do nas niezwykle smutna wiadomość. W sobotę 22 sierpnia 2026 roku odszedł Ignacy Karpowicz. Nasz wspaniały autor, pisarz, który swoimi niepowtarzalnymi powieściami, takimi jak 'Gesty’, 'Balladyny i romanse’, 'Ości’, 'Sońka’, wprowadził polską literaturę w nowy wymiar

– napisało wydawnictwo.

W dalszej części wpisu oficyna wspomniała o ostatniej książce pisarza, która ukazała się w 2024 roku. Zdaniem wydawcy ta powieść pokazywała, jak wielkie twórcze pokłady miał w sobie jej autor.

Pisarz do ostatnich tygodni pracował nad nową powieścią

Z komunikatu wynika, że Karpowicz nie zdążył dokończyć kolejnej książki. Opowiadał o niej jeszcze niedawno. Wydawca skierował też słowa współczucia do rodziców, rodziny oraz bliskich zmarłego.

Człowiek kolorowy, niezwykle wrażliwy, inteligentny, utalentowany. Pisał dla Wydawnictwa Literackiego nową powieść, opowiadał o niej jeszcze niedawno. Żył tak, jak pisał, brawurowo, przekornie. Miał 50 lat. Ignacy, będzie nam Ciebie brakowało

– czytamy dalej.

Pod wpisem szybko zebrali się czytelnicy. Jak podaje portal Plotek, w komentarzach żegnają jednego ze swoich ulubionych polskich pisarzy i piszą o ogromnej stracie dla literatury.

Pięć powieści Karpowicza trafiło do finału Nagrody Nike

Ignacy Karpowicz urodził się w 1976 roku w Białymstoku. Zadebiutował w 2006 roku powieścią „Niehalo”, którą wydała oficyna Czarne. Książka od razu przyniosła mu nominację do Paszportu „Polityki”. Krytycy przyjęli ją bardzo dobrze.

Statuetkę tej nagrody odebrał za „Balladyny i romanse”. Jury doceniło w uzasadnieniu rozmach, odwagę i poczucie humoru oraz zaufanie do czytelnika. To ta powieść przyniosła mu największy rozgłos.

W finale Nagrody Literackiej „Nike” znalazł się pięć razy. Doceniono „Gesty”, „Balladyny i romanse”, „Ości”, „Sońkę” oraz „Ludzi z nieba”. Te ostatnie okazały się jego pożegnaniem z czytelnikami.

Przypomnijmy, że pisarz zajmował się również przekładem. Tłumaczył z angielskiego, hiszpańskiego i amharskiego.

O swoich bohaterach opowiadał bez dystansu. W rozmowie z PAP w 2014 roku tłumaczył, że każdemu z nich oddaje cząstkę siebie.

Każdy z moich bohaterów, nawet jeżeli jest kobietą, nawet jeżeli za nim nie przepadam, ma coś ze mnie. Staram się wobec wszystkich postaci z moich powieści wykazywać empatię

– mówił pisarz.

Źródło zdjęć: Canva