Nie żyje znany milioner. Dramat w domu dla seniorów

Nie żyje znany milioner. Dramat w domu dla seniorów

Luksusowy ośrodek dla seniorów w stanie Maryland stał się miejscem dramatycznej zbrodni, która wstrząsnęła opinią publiczną w całych Stanach Zjednoczonych. 87-letni milioner i znany filantrop Robert Fuller Jr. został znaleziony martwy w swoim apartamencie w Cogir Potomac Senior Living. Zginął od rany postrzałowej, a sprawca do tej pory nie został zatrzymany.

Nie żyje milioner

W Stanach Zjednoczonych zawrzało po informacji o dramatycznej śmierci 87-letniego Roberta Fullera Jr. Ceniony milioner, prawnik i filantrop został znaleziony martwy w swoim apartamencie w ekskluzywnym ośrodku dla seniorów. Zginął od rany postrzałowej, a sprawca wciąż pozostaje na wolności.

Do tragedii doszło 14 lutego w Cogir Potomac Senior Living w stanie Maryland. Ciało mężczyzny odnaleziono około godziny 7:30 rano. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, jednak życia seniora nie udało się uratować. Policja potwierdziła, że przyczyną śmierci była rana postrzałowa, a napastnik zbiegł przed przyjazdem funkcjonariuszy.

Śledczy nie ujawniają na razie szczegółów dotyczących ewentualnego podejrzanego ani możliwego motywu. Brak zatrzymań sprawia, że sprawa budzi jeszcze większy niepokój wśród mieszkańców i opinii publicznej.

Kim był Robert Fuller Jr.?

Robert Fuller Jr. przez lata budował swoją pozycję jako prawnik oraz oficer rezerwy marynarki wojennej. Zgromadzony majątek przeznaczał na wsparcie inicjatyw społecznych, szczególnie w mieście Augusta w stanie Maine.

W 2021 roku przekazał ponad 1,6 miliona dolarów na modernizację stadionu przy Cony High School. Obiekt otrzymał nową nazwę – Fuller Field – na cześć hojnego darczyńcy. Wspierał również MaineGeneral Medical Center oraz lokalne towarzystwo historyczne.

Jego działalność nie była jedynie finansowym wsparciem – mieszkańcy podkreślali, że Fuller realnie angażował się w rozwój społeczności i wierzył w potencjał miasta.

Po tragedii głos zabrali przedstawiciele lokalnych władz. W rozmowie ze stacją WMTW padły słowa:

Fuller wierzył w Augustę, w jej mieszkańców, w jej przyszłość i potencjał. Wspierał projekty nie tylko jako inwestycje, ale jako akty troski o społeczność. W imieniu Rady Miasta, pracowników miasta i mieszkańców Augusty składamy najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim pana Fullera w tym niezwykle trudnym czasie

Śmierć 87-latka to ogromna strata nie tylko dla jego rodziny, lecz także dla całej społeczności, która przez lata korzystała z jego hojności.

Śledztwo trwa

Policja prowadzi intensywne działania operacyjne, by ustalić przebieg zdarzeń i zatrzymać sprawcę. Sprawa wywołała szeroką debatę o bezpieczeństwie w placówkach dla seniorów oraz wstrząsnęła mieszkańcami Maryland i Maine.

Na razie wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, a Ameryka czeka na przełom w śledztwie dotyczącym śmierci człowieka, który przez lata wspierał innych.

źródło zdjęć: Canva