
Zaginięcie 29-letniego Macieja
Od kilku dni lokalną społeczność żyła nadzieją na szczęśliwe zakończenie dramatycznych poszukiwań. Wszystko zaczęło się od zaginięcia 29-letniego Macieja K., mieszkańca Legionowa, który zniknął bez śladu w nocy z piątku na sobotę na terenie gminy Wierzbica. Niestety, mimo szeroko zakrojonych działań służb, historia ta zakończyła się w najgorszy możliwy sposób.
Maciej pochodził z Legionowa. W chwili zaginięcia ubrany był w charakterystyczną niebieską kurtkę narciarską zakładaną przez głowę, szare spodnie, czarne zimowe buty za kostkę oraz bordową czapkę. Miał około 170 centymetrów wzrostu, szczupłą sylwetkę, blond włosy i szare oczy. Rozpoznawczym znakiem był tatuaż na lewym przedramieniu.
Odwolane poszukiwanie Macieja K. Znaleziono jego ciało
Wieść o jego zaginięciu błyskawicznie obiegła lokalne społeczności oraz media. W akcję poszukiwawczą zaangażowano funkcjonariuszy policji, a także osoby prywatne. Las, do którego wszedł mężczyzna, był dokładnie przeczesywany przez kolejne dni. Rodzina i znajomi żyli nadzieją, że odnajdzie się cały i zdrowy.
Niestety, niedzielne popołudnie przyniosło dramatyczne wiadomości. Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Radomiu, ciało Macieja K. zostało odnalezione na terenie kompleksu leśnego, w którym był widziany po raz ostatni. Policja nie ujawnia szczegółów dotyczących okoliczności śmierci, a sprawę badają śledczy.
Znaleziono ciało mężczyzny. Nie podajemy więcej szczegółów na temat okoliczności zdarzenia – przekazała w rozmowie z o2.pl Justyna Jaśkiewicz z KMP w Radomiu.
Zakończenie tej historii jest bolesnym ciosem dla rodziny i całej lokalnej społeczności. Pozostaje wiele niewiadomych, a odpowiedzi na pytania, co dokładnie wydarzyło się tej tragicznej nocy, mogą przynieść dopiero wyniki postępowania prowadzonego przez organy ścigania.
ZOBACZ TAKŻE: Uwielbiany polski dziennikarz zginął w wypadku samochodowym!
źródło zdjęć: Canva






