Sylwia Bomba o powrocie do Grzegorza Collinsa!

Sylwia Bomba o powrocie do Grzegorza Collinsa!

Informacja o zakończeniu związku Sylwii Bomby i Grzegorza Collinsa odbiła się szerokim echem w mediach i wśród internautów. Para spędziła razem ponad dwa lata i przez długi czas uchodziła za jedną z bardziej zgodnych w polskim show-biznesie. Nic więc dziwnego, że wielu fanów do dziś liczy na ich ponowne zejście się.

Pierwsze doniesienia o rozstaniu pojawiły się pod koniec lipca. Niedługo później celebrytka postanowiła sama zabrać głos i opublikowała w mediach społecznościowych obszerne oświadczenie.

Kochani! Rodzina dla mnie zawsze była najważniejsza. Kto mnie obserwuje, ten bardzo dobrze wie. Wiele pytań i trochę czasu upłynęło zanim byliśmy gotowi, aby Wam powiedzieć: niestety, ktoś nas uprzedził. Tak, to prawda. Nie jesteśmy już w tercecie, tylko w duecie. Od jakiegoś czasu. Nie doszukujcie się dram, bo ich nie ma.

Najważniejsze jest dobro Tosi

Sylwia Bomba podkreśliła, że mimo zakończenia związku między nią a Grzegorzem Collinsa nie doszło do konfliktu. Wręcz przeciwnie – byli partnerzy nadal darzą się wzajemnym szacunkiem, a najważniejszą osobą w tej sytuacji pozostaje siedmioletnia Tosia.

Dziewczynka przez lata bardzo zżyła się z partnerem swojej mamy, dlatego oboje chcą zadbać o to, aby ich relacja nie uległa zmianie.

Celebrytka jasno zaznaczyła, że nie pozwoli na kierowanie pod adresem byłego partnera nieprzychylnych komentarzy.

Tosia ma wspaniały kontakt z Grzegorzem i wszystko u nas dobrze. Uwierzcie, można się rozstać w spokoju, z klasą i bez prania brudów. Na Grzesia nie pozwolę powiedzieć złego słowa. Przeżyliśmy wspaniałe lata razem.

Komentarz internautki i zaskakująca odpowiedź

Choć para oficjalnie zakończyła swój związek, wielu obserwatorów nadal wierzy, że ich historia nie dobiegła końca. Pod jednym z najnowszych materiałów opublikowanych przez Sylwię Bombę jedna z fanek postanowiła napisać:

A ja i tak czuję, że wasze drogi znów się zejdą.

Celebrytka nie pozostawiła tego wpisu bez odpowiedzi. Jej komentarz szybko zaczął krążyć po internecie i wywołał falę spekulacji.

Skoro Mandaryna zeszła się z Wiśniewskim, to wszystko jest możliwe.

Jedni internauci potraktowali te słowa wyłącznie jako żart, inni zaczęli zastanawiać się, czy nie jest to subtelna sugestia, że w przyszłości wszystko może się jeszcze wydarzyć.

Wspólne nagranie ponownie rozbudziło emocje

Dodatkowym powodem do spekulacji stało się opublikowane kilka dni po rozstaniu nagranie, na którym ponownie pojawił się Grzegorz Collins. Największą uwagę zwróciły sceny pokazujące jego serdeczną relację z Tosią.

Przedsiębiorca nie ukrywa, że nadal chce uczestniczyć w życiu dziewczynki, z którą przez ostatnie lata stworzył bardzo silną więź. To właśnie te kadry sprawiły, że internauci ponownie zaczęli zastanawiać się nad przyszłością byłej pary.

Od telewizyjnego planu do wspólnego życia

Sylwia Bomba i Grzegorz Collins poznali się w 2023 roku podczas nagrań programu „Nasi w mundurach”. Ich znajomość szybko przerodziła się w związek, a z czasem para zamieszkała razem.

Collins aktywnie uczestniczył również w wychowaniu córki celebrytki. Ich relacja była na tyle bliska, że Tosia zaczęła zwracać się do niego słowem „tata”.

Choć dziś ich drogi się rozeszły, oboje podkreślają, że potrafią zachować wzajemny szacunek i zgodnie funkcjonować po zakończeniu związku. Fani natomiast nadal z uwagą śledzą każdy ich krok, licząc, że historia tej pary jeszcze się nie zakończyła.

Źródło zdjęcia: Instagram Sylwii Bomby