Znana aktorka walczy o prawo do eutanazji. „To nie do zniesienia”

Znana aktorka walczy o prawo do eutanazji. „To nie do zniesienia”

Claire Brosseau, aktorka znana, od kilku lat walczy o możliwość legalnego zakończenia życia w ramach kanadyjskiego programu MAID dotyczącego eutanazji. 49-latka od dekad zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową i otwarcie mówi o ogromnym cierpieniu psychicznym, z którym mierzy się każdego dnia.

Temat eutanazji wywołuje ogromne emocje na całym świecie, a jedną z najgłośniejszych spraw ostatniego czasu była historia Noelii Castillo Ramos. Młoda Hiszpanka miała zaledwie 25 lat, a jej dramat poruszył opinię publiczną nie tylko w Hiszpanii. Kobieta przez lata zmagała się z traumą i cierpieniem, które całkowicie zmieniły jej życie. Jak informowały hiszpańskie media, przełomowym momentem był 2022 rok, kiedy miała paść ofiarą brutalnego przestępstwa. Po tych wydarzeniach jej stan psychiczny gwałtownie się pogorszył, a niedługo później podjęła próbę samobójczą. Choć przeżyła, doznała trwałego paraliżu od pasa w dół. Od tego momentu – jak sama podkreślała – jej codzienność była pasmem fizycznego bólu, zależności od innych i psychicznego wyczerpania.

Noelia przez blisko dwa lata walczyła o możliwość legalnego zakończenia życia zgodnie z obowiązującym w Hiszpanii prawem dotyczącym eutanazji. Sprawa stała się bardzo głośna również dlatego, że jej ojciec próbował zablokować procedurę na drodze prawnej. Ostatecznie sąd odrzucił jego wniosek.

Na dwa dni przed planowaną eutanazją Noelia wystąpiła jeszcze w programie „Y Ahora Sonsoles”. Zabieg został przeprowadzony 26 marca 2026 roku. Informację o śmierci 25-latki przekazała hiszpańska stacja RTVE Noticias.

Teraz podobne emocje wywołuje historia Claire Brosseau, aktorki z Montrealu, która od kilku lat stara się o możliwość skorzystania z eutanazji w ramach kanadyjskiego programu Medical Aid in Dying (MAID).

Kim jest Claire Brosseau?

Claire Brosseau jest kanadyjską aktorką, która pojawiała się zarówno w produkcjach filmowych, jak i telewizyjnych. Widzowie mogą kojarzyć ją między innymi z filmów Best Friend from Heaven oraz Dangerous Minds. Choć przez lata rozwijała karierę aktorską, jej życie prywatne od dawna naznaczone było walką z chorobą psychiczną.

49-latka od około trzech dekad zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową. Jak opisał „New York Times”, już jako dziecko miała doświadczać bardzo trudnych stanów psychicznych. Według gazety w wieku zaledwie ośmiu lat pisała w pamiętniku, że chciałaby umrzeć.

Walczy o zgodę na eutanazję

Od 2021 roku aktorka prowadzi walkę o możliwość skorzystania z eutanazji. Dwa lata temu zdecydowała się nawet pozwać rząd Kanady. Jej zdaniem brak dostępu do wspomaganej śmierci dla osób cierpiących na zaburzenia psychiczne jest formą dyskryminacji.

Jak informuje „New York Times”, Claire Brosseau ma za sobą nieudane próby samobójcze i obecnie domaga się zgody sądu na przeprowadzenie eutanazji. Podczas przesłuchania przed Sądem Najwyższym w Ontario opowiadała o codziennym cierpieniu, z którym mierzy się od lat.

To nie do zniesienia. Każdego ranka budzę się i nie wierzę, że dotrwam do końca dnia– wyznała, cytowana przez Canadian Press.

Jej pełnomocnik, Michael Fenrick, podkreśla, że sytuacja aktorki jest wyjątkowa i wymaga nadzwyczajnych rozwiązań.

To nadzwyczajne rozwiązanie, którego się domagamy, ale sytuacja, w której znalazła się Claire, również jest wyjątkowa– wyjaśnił adwokat.

Sprawa Claire Brosseau wywołuje ogromne emocje także wśród jej najbliższych. Rodzina aktorki przyznała, że decyzja kobiety jest dla nich niezwykle trudna do zaakceptowania. Matka aktorki, Mary Louise Kinahan, w rozmowie z „New York Times” opowiedziała o cierpieniu, jakie przeżywa jako rodzic.

Żadna matka nie chce stracić dziecka, ale też żadna nie chce patrzeć na niewyobrażalne cierpienie – powiedziała.

Aktorka publicznie mówi również o tym, jak chciałaby wyglądały jej ostatnie chwile. Zapowiedziała, że chce umrzeć w szpitalu, a jej narządy mają zostać przekazane do przeszczepów. Jak podkreśla, nie chce dodatkowo obciążać swoich bliskich emocjonalnie.

I tak już było tego za dużo. Wystarczy– mówiła na łamach „New York Times”.

źródło zdjęć: Canva