- Mądry ten kto zna swe ograniczenia. - Uśmiechnął się.
- Mądry ten kto zna swe ograniczenia. - Uśmiechnął się.
Czemu nie dajesz o sobie znać?
Przestałeś mnie kochać? Nie, jakoś nie
mogę w to uwierzyć. A więc umarłeś...
I to poczucie prostej drogi, którego nie
traci się, nawet kiedy ścieżka staje się kręta.
Nie ma takiego gniewu, który by trwał wiecznie.
Bo tak naprawdę wszystko, co można zrobić, to kochać drugiego człowieka.
Nawet czyny nieprzyzwoite można wykonywać jak należy.
Ponieważ jestem mężczyzną, niechętnie zjeżdżam na bok, żeby zapytać kogoś o drogę, bo to oznaczałoby, że ten ktoś pod pewnym względem jest mądrzejszy ode
mnie. A na pewno tak nie jest, bo ja siedzę sobie wygodnie w cieplutkim samochodzie, a on włóczy się pieszo.
Nie zapomina się, ale jednak znosi się łatwiej.
Jak każda zła dziewczynka, mam swojego diabła stróża. Prowadzi mnie za rękę przez labirynty uciech.
Szczęście nie zawsze dopisuje. Trzeba grać takimi kartami, jakie się ma w ręce.
Lepiej zginąć własną
drogą, niż ocalić się, idąc cudzą.