Człowiek bez boga jest jak ryba bez roweru.
Człowiek bez boga jest jak ryba bez roweru.
Cząstka Ciebie zostaje z tym, kto sobie poszedł.
Serce ma swoje racje, których rozum nie uznaje.
Sadzenie drzew jest szlachetnym zajęciem, sprawia zadowolenie jeszcze wiele lat później.
Nie lubię początków i końców.
Wolałabym wiecznie dryfować gdzieś pośrodku. Najgorsze w tym konkretnym końcu i początku jest to, że po raz pierwszy w życiu nie mam pojęcia dokąd zmierzam.
Są czyny, za które nie ma przebaczenia.
I niech Bóg da (...), żeby już zawsze tak było... Z tobą i przy tobie (...).
Powoli zaczyna do mnie docierać, że nasza przyjaźń nie wymaga od nas zbyt wielu słów.
Czyż to nie ironiczne, że moje rany
tak strasznie wyglądają, a jednak są
znacznie mniej bolesne i groźne niż te
niewidzialne, które ty w sobie nosisz.
To nie jest odwaga, która każe nam walczyć z desperacją, kiedy nie mamy już nadziei. Prawdziwa odwaga to umiejętność przeciwstawienia się złu, kiedy jeszcze mamy wybór.
Doprawdy zdumiewające, ile rzeczy może spieprzyć człowiek w ciągu jednego życia.