Nawet najlepszemu przyjacielowi nie mówi się absolutnie wszystkiego.
Nawet najlepszemu przyjacielowi nie mówi się absolutnie wszystkiego.
Moim zdaniem - powiedziała Meredith - ulice w niebie wybrukowane są czekoladą.
Nie tylko krew wypełnia
moje serce. Jest tam jeszcze
czyjeś imię, miłość i nadzieja.
Łudzi się jeszcze, że ludzie są sobie wierni, a miłosne przysięgi wieczne.
Wieczność nie czyni straty niewartej do zapamiętania, a jedynie znośną.
Zdałem sobie sprawę,że naszą wartość mierzy się głównie tym,ile dobrego robimy dla innych.
Kiedy się zakochasz, nic, co było wcześniej, nie jest już ważne, żadne wcześniejsze relacje cię nie interesują, nic nie może cię zatrzymać.
Ano cóż, paskudny otacza nas świat -
mruknął wreszcie. - Ale to nie powód, byśmy
wszyscy paskudnieli. Dobra nam trzeba.
Ludzie małoduszni zawsze usiłują pomniejszyć innych.
Byłem dla niej tylko róży, podobną do setek tysięcy innych róż. Ale jeśli mnie oswoisz, będziemy dla siebie potrzebni. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. Będę dla ciebie jedyny na świecie...
Problem polega na tym, że mówiąc prawdę, zatracamy się w niej.