Żeby nie wiem jak człowiek był twardy, to z każdego ...
Żeby nie wiem jak człowiek był twardy,
to z każdego uczucia coś w nim zostaje.
Chwila nieuwagi, a ludzie, których znasz, zmieniają się nie do poznania.
Jeszcze za mało się boję. Za bardzo boję się ich, ale za mało siebie samego.
Nie można ocalić życia, dopóki się go straci.
Nie da się już tak zwyczajnie uchlać codziennością.
Chodzisz do pracy której nienawidzisz, żeby kupować rzeczy których nie potrzebujesz!!!!
Skała nie ugnie się przed wiatrem i tak samo stabilny jest umysł człowieka. Taki człowiek jest jak filar, zawsze można na nim polegać.
Sadzenie drzew jest szlachetnym zajęciem, sprawia zadowolenie jeszcze wiele lat później.
Od podłogi do sufitu książki wypełniały półki. Myślałem, że książki są martwe, że są jedynie skórą rzeczywistości, nieskończonym sumptuariuzem, porządkowym indeksem wszechświata, ale one tez były żywe, cicho oddychały, gdy światło gasło.
Wypaliłam cała paczke Silk Catów w akcie autodestrukcyjnej rozpaczy egzystencjalnej.
Martwy nie zna strachu.