
Tęsknię. Nie wiem, za czym dokładnie. Rozpoznaję w sobie tęsknotę. ...
Tęsknię. Nie wiem, za czym dokładnie. Rozpoznaję w sobie tęsknotę. Po prostu.
Lepiej spłonąć niż zwiędnąć.
Miłość wyprawia różne dziwne rzeczy z ludźmi.
Wszystko jedno, dokąd się udam, i tak nigdy nie będę mógł naprawdę stąd wyjechać.
Od tamtej pory przekonałem się wielokrotnie, że rozpacz i przerażenie są zaraźliwe.
Samotności, jakaś ty przeludniona!
Tak dużo przecieka nam przez palce, nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy.
Nie zrobią mi krzywdy, bo nie grozi mi to, co wam. Nie został już nikt, kogo bym kochała.
Skoro Alex Cię wybrał, powinnaś wierzyć, że i ja Ciebie wybrałam.
"Pamiętam jej uśmiech (...) nieskazitelny, jak ciało jej gładkie i ciarki na skórze po zimnej kąpieli, jak dreszcz podniecenia, gdy ukradkiem me wargi przywierały do jej szyi..."
Może gdybyś mi pozwolił odetchnąć chociaż przez chwilę, nie musiałabym uciekać!