Albowiem w Babim Jarze zabijano dzieci, a w tej samej ...
Albowiem w Babim Jarze zabijano dzieci, a w tej samej chwili mieszkańcy Berlina i Waszyngtonu dolewali sobie śmietanki do kawy, dziękuję, bez cukru.
Nie trzeba się przyjaźnić, żeby współpracować.
Wypłakałam duszę z ciała ,tak jakbym musiała wypluć z siebie krwawe strzępy wspomnień.
Od starych kruków młode uczą się krakać.
Miał ochotę wyjść ze swego życia tak,
jak się wychodzi z domu na ulicę.
Odwaga nie jest brakiem strachu, a raczej oceną, że coś innego jest ważniejsze niż strach. Odważni nie żyją wiecznie, ale ostrożni... nie żyją wcale
Wielu chce jeździć z Tobą limuzyną, ale ty chcesz kogoś, kto pojedzie z Tobą autobusem jak limuzyna nawali.
Problem w tym, Isabelle, że Twoja pomoc przynosi śmierć innym ludziom. Tak więc... dzięki, ale nie.
Lepiej patrzeć w bok, niż zamykać oczy w obawie przed nieuniknionym.
Prawda, stojąc przed swą ogromną garderobą, wybrała buty z czarnej skóry na wysokich szpilkach – najodpowiedniejsze dla prawdy tak bezczelnej.
Bzdury rozprzestrzeniają się z prędkością światła.