
Nie ma prostej drogi wiodącej tam, dokąd pragniesz dotrzeć.
Nie ma prostej drogi wiodącej tam, dokąd pragniesz dotrzeć.
Tak, trzeba się liczyć z tym, ze będziesz płakała, jeśli pozwalasz się komuś oswoić. To chyba jest częścią oswajania.
Czuję pustkę, jakby nic nie było przede mną i poza mną. Nie rozumiem swego JA.
Patrzy oczyma serca i wierz w siebie, a nie będziesz musiał lękać się niczego.
Szczęście jest odwrotnie proporcjonalne do rozmiarów domu.
Czy mnie kochał? Nie. I jeśli popełniłam błąd, to było nim przekonanie, że ulegając mu, zatrzymam go przy sobie. Czy byłam zakochana? Bałam się, że znajdzie sobie inną? Tego rodzaju obrona nic nie znaczy... nawet ja nie widzę w niej sensu.
Składam się z wyobraźni i nicości. To znaczy, że nawet kiedy zniknie wyobraźnia, coś jeszcze ze mnie zostanie.
Kto ma dalej do ziemi, tego bardziej boli jak spada.
Zwyczajny człowiek. Okrutny, głupi, mściwy. Jak wszyscy.
Żyję więc jak więzień własnego ciała, nie mogąc uciec przed torturami, które sobie zadaje.
Stare grzechy mają długie cienie.