
Środowisko sportów walki obiegła smutna wiadomość. Jay Silva, były zawodnik organizacji UFC, KSW oraz Bellator MMA, zmarł w wieku 45 lat. Informacja o jego śmierci błyskawicznie rozeszła się w mediach społecznościowych, wywołując poruszenie zarówno wśród zawodników, jak i fanów MMA na całym świecie.
Kim był Jay Silva?
Jay Silva urodził się 25 maja 1981 roku w Luandzie, stolicy Angoli. Przez lata kariery wyrobił sobie opinię niezwykle twardego i ambitnego fightera, który nie unikał wyzwań i często przyjmował walki w ostatniej chwili.
Na swoim koncie miał występy w największych organizacjach MMA na świecie, takich jak:
- Ultimate Fighting Championship
- Bellator MMA
- Konfrontacja Sztuk Walki
W trakcie kariery mierzył się z wieloma rozpoznawalnymi nazwiskami świata MMA. Wśród jego rywali znaleźli się między innymi Michał Materla, Kendall Grove oraz Sam Alvey.
Silva rywalizował zarówno w wadze średniej, jak i ciężkiej. W swojej zawodowej karierze stoczył ponad 20 pojedynków, odnosząc zwycięstwa zarówno przed czasem, jak i po decyzjach sędziów.
Po zakończeniu występów w największych federacjach nadal pozostawał aktywny sportowo. Walczył w europejskich organizacjach MMA, a w ostatnich latach pojawiał się także na galach typu freak fight.
Nie żyje gwiazda MMA i KSW
Jay Silva zmarł 31 maja 2026 roku w wieku 45 lat. Po pojawieniu się informacji o śmierci zawodnika internet zalała fala wspomnień i wpisów pożegnalnych. Wielu zawodników podkreślało jego charakter, odwagę oraz ogromne doświadczenie zdobyte przez lata rywalizacji w klatce.
Wpis zamieścił także Mariusz Pudzianowski. Były mistrz strongman zamieścił w mediach społecznościowych krótki, ale bardzo emocjonalny wpis, żegnając dawnego przeciwnika z oktagonu.
Ich drogi przecięły się podczas gali KSW 40, gdzie po trzech rundach zwycięstwo na punkty odniósł Pudzianowski. Walka była wyrównana i do dziś wielu kibiców wspomina ją jako jedno z trudniejszych starć w karierze Polaka.
Źródło zdjęcia: Canva/ Instagram Mariusza Pudzianowskiego






