
Wspólne milczenie jest równie ważne jak rozmowa...
Wspólne milczenie jest równie ważne jak rozmowa...
Może prawdziwe uczucie to nie nagły płomień, trzęsienie ziemi. Może wystarczy dotknięcie dłoni, silny uścisk ramion, łagodny głos. I może nie od razu zmienia świat, a jedynie dwa życia na lepsze, trochę spokojniejsze i nie tak strasznie samotne.
Mocno zaciskam oczy i usiłuję nawiązać z nim kontakt na odległość wielu setek kilometrów, przesłać mu myśli, dać mu znać, że nie jest sam, choć tak naprawdę jest i może liczyć tylko na siebie. Nie zdołam mu pomóc.
Własnego życia nie da się opowiedzieć, można je tylko obnażyć.
Porozumienie osiąga się, gdy jedna ze stron udaje, że wierzy w dyrdymały opowiadane przez drugą.
Samotnym ludziom ciężko się patrzy na piękne widoki.
Jak on to robi, że nawet najdelikatniejszy dotyk jest taki erotyczny?
Gdy chcesz zburzyć mur, nie zaczynasz od tego co jest za nim, ale od tego, kto go postawił.
Człowiek z równą przyjemnością popisuje się złem jak i dobrem - byle miał uznanie.
Nietrudno jest rezygnować, gdy człowiek przywykł do odmowy.
Pragnę kieszeni pełnej znaków przestankowych,
aby zakończyć nimi myśli,
które wtłoczyłeś mi do głowy.