Bał się liczyć na kogoś poza sobą. Bał się zawieść ...
Bał się liczyć na kogoś poza sobą.
Bał się zawieść na drugiej osobie.
Doszedł do wniosku, że najlepiej będzie mu samemu.
Nie jestem nieszczęśliwy. Tylko ludzie
pozbawieni celu się nieszczęśliwi.
Ja mam cel.
Nastrój kobiety wznosi się i opada jak fala.
Kiedy osiągnie dno-nadchodzi czas uczuciowych obrachunków.
Trzeba coś zniszczyć, żeby zacząć od nowa.
Gdy ludzie są sobie przyjacielscy, nawet woda staje się słodka.
Jestem głodniejszy niż dzieciak trzeciego dnia na turnusie odchudzającym.
Idę doliną,
gdzie zło nie jest nowiną.
Wartości w ludziach giną mimo dobroci.
Człowiek narkotyk wypoci, kurewstwa nie da rady.
Ciężar wrzuca na bary, ciężar elementem kary.
Żyjąc wystarczająco długo, stajemy się karykaturami samych siebie.
Nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka... nie udźwigniesz.
Kobieta jak nie ma jakiegoś zmartwienia, to znaczy że umarła.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Są tylko mało prawdopodobne.