Śpiewał, że możemy być tacy, jak oni, jak Romeo i ...
Śpiewał, że możemy być tacy, jak oni, jak Romeo i Julia. Innymi słowy - martwi.
Ten facet był jak nałóg - brzydki, niezdrowy i groził zawałem.
Ironia życia leży w tym, że żyję się je do przodu, a rozumie do tyłu.
To może paradoksalnie brzmi, ale są dramaty, które kończą się happy endem.
- Może umrzeć.
- Gorzej. Może to przeżyć.
Gdy śmierć wyczytała jej imię, potrafiła rozpoznać jej głos.
W najlepszym wypadku zaufanie jest próżnym zajęciem. W najgorszym może doprowadzić do śmierci.
Kiler, trzysta dolarów? Och*jałeś? Co ja sobie za to kupię, waciki?
Brak wiary w siebie jest chorobą.
Jeśli stracisz panowanie nad tym, wątpliwości staną się twoją rzeczywistością.
Jeśli ma się w życiu jedno marzenie, robi się wszystko, by je spełnić.
Być może dlatego tak cenimy ciszę i spokój: za ich przelotność. Bo są przelotne. Jak życie.