Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej.
Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej.
Byłoby prawie normalnie. Tylko ja, moi przyjaciele i moja martwa dziewczyna.
I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie.
Nie jestem ładna. Nie jestem piękna. Jestem promienna niczym słońce.
Wszystko ma zawsze jakieś znaczenie.
Komu zwierzacie się ze swych sekretów, temu oddajecie się w niewolę.
Owszem, miała wspomnienia, ale wspomnień nie można dotknąć, poczuć ani przytulić.
Nawet w tłumie można być samotnym.
Łatwo jest patrzeć wstecz i zrzucać winę na innych, trudniej spoglądać przed siebie i brać odpowiedzialność za swoje decyzje i przyszłość.
Życie jest nieprzewidywalne. I właśnie to lubię w nim najmniej. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z matematyką.
Miłość to wybór, by razem z kimś, dzień po dniu, dążyć do wspólnego celu.