PRZEBIĆ SIĘ PRZEZ OBŁĘD DO SENSU.
PRZEBIĆ SIĘ PRZEZ OBŁĘD DO SENSU.
Żeby przetrwać, trzeba znaleźć coś, dla czego warto umrzeć.
Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni.
Kochamy potępiać, bo wtedy na chwilę sami stajemy się niewinni i szlachetni.
Uwielbiam czytać – a kiedy człowiek
uwielbia czytać, otwiera się przed nim cały świat.
Na całe moje szczęście jestem cholernym Szatanem i mogę zmienić moje cholerne zdanie!
Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz.
Żadne wspomnienie nie jest niczym więcej niż osobistym wyborem.
Bardzo celowym wyborem.
Kiedy sobie kogoś przypominamy - rodzica, współmałżonka, przyjaciela - jako lepszych, niż być może byli, to robimy to po to, aby stworzyć ideał, coś, do czego sami moglibyśmy aspirować. Ale jeśli wspominamy kogoś jako pijaka, kłamcę i brutala tworzymy tylko wymówkę
dla własnego złego zachowania.
Nie da się ratować kogoś, kto sam tego nie chce.
Czytanie jest jak krew w moich żyłach, jak narkotyk i jest... magiczne.
Jak trudno dotrzymać obietnicy złożonej samym sobie.