Zawsze mi się wydawało, że warunkiem człowieczeństwa jest choćby odrobina ...
Zawsze mi się wydawało, że warunkiem człowieczeństwa jest choćby odrobina współczucia i miłosierdzia.
Tylko ktoś całkowicie pozbawiony zasad mógł znajdować upodobanie w bólu.
Wszystko zaczyna wyglądać inaczej, zupełnie jakbym wyszedł z jaskini Platona. Jest jasno i trochę kłuje - światło w oczy, a świat w serce.
Nie mogę zepchnąć ciemności z mojej drogi.
Kiedy kończy się miłość,
można spodziewać się
wszystkiego poza
odpowiedzią na pytanie
"dlaczego?".
Żyjesz wśród ludzi zatem wszystko co cenne trzymaj w ukryciu i tam jest twój dom gdzie skarby twoje.
Żeby idea stała się ciałem, trzeba ją podlewać szmalem.
Kiedy śmierć nie chce do kogoś przyjść, daje mu na to zawsze namacalne dowody.
Są rzeczy, które można omówić i takie, które można tylko opłakać
Co żyje musi umrzeć.
Jesteś moją jasną stroną, moją drogą ku lepszemu (...)